Gadu-gadu na bocznym torze

Poddałem się. Mało obchodzą mnie użytkownicy Gadu-Gadu, których numery są większe niż 17 mln. Niestety komunikator co kilkadziesiąt minut postanowił wysyłać do mnie informację, że moje GG nie obsługuje takich użytkowników. Powiedziałem sobie - To nie mój problem. Byłem zadowolony z GG 7. Naprawdę polubiłem ten program, mimo tego nawet, że Gadu-Gadu zmusiło mnie do porzucenia jeszcze bardziej lubianej przeze mnie wersji 5.

Tak jak przed laty - kiedy brutalną siłą wiedzione, jakimś rozkazem pijanego decydenta - moje GG 5 przestało działać - tak dziś, kiedy GG 7 nie uznaje faktu, że nie mam ochoty mieć znajomków o numerach wyższych niż 17 mln, postanowiłem wrócić do najukochańszego komunikatora, którego imię brzmi Tlen.

Przykro mi chłopaki - pstrokate gg10 nie jest mi po drodze - wybieram prosty i przyjazny Tlen, bez gadżetów, bez avatarów, bez foto, bez daremnych gierek, bez dzieci neostrady 17 mln+.

W dzisiejszym dniu, tj. 1 stycznia 2010, sponsorem bloga jest przez TheTatoo.pl. Odwiedźcie ich stronę.

Efraim Samter

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

5 komentarzy:

Magnesus pisze...

Przesiadasz się z jednego zamknietego g. na drugie. :) A jest tyle otwartych komunikatorów. Osobiście polecam kadu (chociaż obsługa tlenu i jabbera będzie dopiero za miesiąc lub dwa, lub trzy).

Wesyr pisze...

Gadu-gadu w nowej wersji odstraszyło mnie do tego stopnia, że pozostało mi tylko w wersji 7 w pracy. W domu czy w pubie nie mam żadnego komunikatora.

Pojawi się jedynie skype.

neurocide pisze...

@Magnesus: tak naprawdę przesiadam się z gg7 na gg5 - tak to sobie wyobrażam. W tym wypadku technologia mnie nie obchodzi, idzie tylko o komfort i prostotę. I tak komunikator działa na numerze z GG, tlenowego logina nie używam. Bawiłem się kiedys z Mirandą i Pigdinem, ale miałem z nimi problemy. Tlen mnie nie zawodził nigdy, więc wracam na tlena.

lucyf pisze...

Ja używam od kilku lat Pidgina mam wszystkie protokoły w jednym miejscu, a poza tym jak używam linuxa to tez jest wersja na te platformy.

Sim pisze...

GG to wielki chłam, który wygrywa wyłącznie tym, że był pierwszy a my mamy społeczeństwo cyfrowych ignorantów.

Konto na nim muszę mieć bo niestety inni nie rozumieją, że można bez problemu przesiąść się na inny lepszy komunikator. Ale przynajmniej od paru lat nie obsługuje go firmowym programem gg, który dołącza nahalne reklamy i nie pozwala normalnie otwierać linków w podpisach kontaktów.

Najpierw używałem konnekta, teraz używam AQQ. Oprócz tego Skype (to mój podstawowy komunikator, który różni się od GG tym, że działa zawsze).

Nie mogę zrozumieć, dlaczego na mojej liście jest tylko jeden kontakt jabbera i ani jednego tlena.

Ludzie są po prostu ignorantami.