Motywator

Moje domowe lenistwo osiągnęło ostatnio tak głęboki stan, że aż sam się zebrałem i wstałem. Po pracy internet albo telewizor. Książka - a gdzie tam, nazbyt wycieńczające. Sprzątanie i drobne roboty zmieniłem na kanapę. Leżę i kisnę. No ale wspomniałem, że wstałem.

Wstałem dziarsko i metodycznie. Jako stary gracz i fan superniani, jako ten, który wykładów z psychologii nie omijał, wziąłem się za się w tenże sposób oto.

Uznałem, iż metoda nagród lepsza jest od karania. Uznałem, że lepsza jest zabawa niż praca. Uznałem tedy też, iż rywalizacja jest wskazana. Uznałem też, że z szacunku dla drugiej połówki cała metoda powinna wypluć na końcu jakieś wyniki, mające rzucić światło na to co kto robi i z jakim natężeniem.

Postanowiliśmy przyznawać sobie punkty za czynności związane z naszym wspólnym dobrem. Sprzątanie, pranie, prasowanie, robienie sobie herbat, kaw, obiadów, śniadań i zmywanie tego wszystkiego.

Trwa właśnie trzeci dzień eksperymentu - liderka ma nade mną sporą przewagę. Ja na szczęście mam też sporą przewagę nad samym sobą, licząc siebie tak od grudnia.

Efraim Samter

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

jakby przekształcenie time orginisera
a na co są zamieniane punkty?
ewa

Nerucide pisze...

Katalog jest ciągle negocjowany, więcej niebawem - łącznie ze statystykami i puntacją.

Karolina i Ewelina pisze...

Znam "liderkę" osobiście - przyznam, że ciężko będzie tu zdobyuć przewagę, to silny, zmotywowany siłą auto, gracz :)