<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846</id><updated>2012-02-16T08:20:41.084+01:00</updated><category term='reklama'/><category term='bieszczady'/><category term='media'/><category term='muzyka'/><category term='książka'/><category term='komputer'/><category term='komunikat techniczny'/><category term='konsument'/><category term='fast food'/><category term='wspomnienia'/><category term='kuchnia'/><category term='emulacja'/><category term='ludzie'/><category term='konslola'/><category term='c64'/><category term='life'/><category term='podróże'/><category term='programy'/><category term='neuroshima'/><category term='rpg'/><category term='polityka'/><category term='internet'/><category term='film'/><category term='gry planszowe'/><category term='góry sowie'/><title type='text'>neurocide</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>59</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5828424187220239968</id><published>2011-12-22T14:13:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T14:14:39.180+01:00</updated><title type='text'>Dlaczego (podręczniki są takie ładne)?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-W-TITQT_kXo/TvMtM5B60wI/AAAAAAAAAUI/Y8oPQd2ftC8/s1600/kasa.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://2.bp.blogspot.com/-W-TITQT_kXo/TvMtM5B60wI/AAAAAAAAAUI/Y8oPQd2ftC8/s320/kasa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="western"&gt;Zapytał Sil ostatnio na &lt;a href="http://sil.polter.pl/,blog.html?12938"&gt;polterblogu&lt;/a&gt; –dlaczego gry muszą być takie ładne? Blogerowi nie podobało siętakie podejście, jak słusznie zauważył, kolorowy, wypasionypodręcznik jest drogi. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Tknęło mnie to do kilku przemyśleń na tematrynku gier fabularnych, rynku który do pewnego stopnia znam oddrugiej strony.Tu z góry przepraszam cię czytelniku, lecz będę pisał do ciebie, jak do kogoś, kto widząc, że na polskim rynku dominuje żałosne B5, chce pokazać wszystkim jak się robi biznes w A4. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Prawdę powiedziawszy, możesz skończyćmarketing i zarządzanie, zrobić fakultet z ekonomii, a potem pełenwiedzy i optymizmu wejść na nasz wąski rynek wydawniczy i z całymtym bagażem rozpierdolić się niczym wrona o pleksiglas. Wierz mi,cała mądra teoria dotycząca prezentacji i sprzedaży produktów, atakże wpływania na klienta zawiedzie cię sromotnie. Dlaczego?Dlatego, że ten rynek nie działa tak jak każdy rynek, o którymuczą cię na akademiach ekonomicznych. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;A co tam możesz usłyszeć? Np. że klient jestwstanie zapłacić więcej, za produkt wyższej jakości, że wysokajakość produktów wpływa na postrzeganie marki jako solidnej izajebistej. Dzięki temu, możesz sprzedać mniejszy wolumen, leczzarobić na nim więcej. Pomimo tego, że koszt produkcji będzieznacznie większy – bo jakość w produkcji kosztuje. Rozumiesz, natym polega strategia Mercedesów branży. Sprzedajesz mniej niż VW,ale zarabiasz tyle samo, albo nawet więcej. I widzisz, sprawdza sięto niemal w każdej branży, co więcej sprawdza się to nawet wnaszej, tyle że dotyczy jednej, może dwóch firm i to nie w Polscelecz za oceanem. I wierz mi, możesz mieć doktorat z ekonomii,możesz być pieprzonym profesorem zwyczajnym, i jeśli zawierzysztej strategii to zdechniesz. U nas nie przejdzie, jeśli chceszmożesz spróbować kopać się z koniem – tylko pamiętaj, niebierz kredytu. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Nie wierz deklaracjom potencjalnego klienta.Większość erpegowców powie ci, że chciałby mieć na półceświetnie wyglądający podręcznik – najlepiej gruby, kolorowy, wtwardej oprawie i formacie A4. Każda kolorowa ilustracja kosztujeznacznie więcej niż czarno-biała. Każda strona w pełnym kolorze,kosztuje znacznie więcej niż w czerni i bieli. Każda stronabłyszczącego grubego papieru kredowego kosztuje znacznie więcejniż offset. Każda strona formatu A4 kosztuje więcej niż B5.Twarda oprawa, kosztuje więcej niż miękka. Szycie kosztuje więcejniż klejenie. Wszystko to razem wzięte do kupy oznacza, że musiszwładować gruby szmal w produkcję podręcznika. Tu wróćmy dodrugiego zdania tego akapitu – prawie każdy erpegowiec powie ci,że chciałby mieć twój produkt na półce, też ci to powiem.Mówiłem to nie raz. Deklarować jest jednak bardzo łatwo, bo niewiąże cię to żadną umową – nikt cię nie może zmusić dowydanie pieniędzy.&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Powiedzmy jednak, że jesteś uparty, że maszodłożoną kasę i napisany podręcznik, oraz co jest ewenementemgotowe dwa dodatki, bo jesteś kumaty na tyle, że wiesz, iż bezdodatków nigdy nie zrobisz dodruku podręcznika głównego. Tu wartowspomnieć, że już na tym etapie jesteś w lepszej sytuacji, niżwszyscy twardziele, którzy do tej pory rzucali się z motyką nasłońce wydając Robotonarchie czy inne Światy Egzaltacji. Oni nadzień dobry byli już w dupie – mam nadzieję, że nie na kredyt.&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Dobra wydajesz drogi, ale zajebistej jakościpodręcznik – kreda, błyski, full kolory, hardcovery i 300 stron.Kosztowało cię to tyle ile nowy, niezbyt duży samochód. Możenawet wyżebrałeś w drukarni dobry termin płatności za usługę –tak na wszelki wypadek. Myślisz, że masz w łapach skarb i że wpół roku sprzedasz wszystko. Wszystko czyli 1000 egzemplarzy.Ustalasz cenę na 120 zyli. W pierwszym miesiącu idzie zajebiście,w drugim słabiej, w trzecim jeszcze słabiej itd. Klienci czekająna dodatek. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Ustawiłeś sobie poprzeczkę wysoko, naczytałeśsię, że trzeba mieć spójną linię, więc nie bardzo masz ochotęzejść z jakości. Wpakowałeś się, bo żeby wydać dodatek, znówmusisz iść w spore koszta – no może zrezygnujesz z koloru? Albomoże z twardej oprawy? Może z nakładu, bo widzisz, że nie jesttak różowo, jak uczyli w szkole. Jeśli byłeś na tyle bystry,żeby posłuchać graczy, którzy są na tym trudnym rynku od kilkulat, to wiesz, że dodatki sprzedają się nieco słabiej niżpodręcznik podstawowy. Jeśli masz szczęście, to okazuje się, żepodstawki sprzedałeś już tyle, że zwróciły ci się kosztaprodukcji, ale tak naprawdę powinieneś też doliczyć do tego twojąwypłatę, więc ciągle jesteś pod kreską. Nie mniej, czujesz, żezaczniesz zarabiać niebawem. Wydajesz dodatek, a potem drugi.Wydajesz kupę kasy. Wielką kupę i łapiesz się na tym, że mimoiż dodatki schodzą, to ciągle masz w magazynie z 300 egzemplarzypodstawki. Tak więc twoją grę kupiło 700 ludzi. Naprawdę fajnywynik – 700 sprzedanych egzemplarzy po roku, drogiej gry to fajnywynik. Jeśli masz szczęście połowa tej puli kupiła też jedendodatek. A ćwiartka nawet dwa. Być może po roku pracy jesteś naniewielkim plusie, lecz nie na takim aby pozwolić sobie na wydaniekolejnego dodatku, czy też nowej gry, choćby na licencji.&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Magisterka z ekonomii to jedna rzecz, a rynek rpgto druga. Jakaś kurczę tajemnicza siła sprawiła, że w Polscepanuje format B5, inna zaś że publikacje RPG są raczej drukowane wczerni, jeszcze inna, że twarda oprawa to domena limitowanychedycji. Co to za tajemnicza siła? Czy Trzewik, Puszon i Ramelpostradali zmysły? Otóż, nie zmysły lecz zęby panowie – tak,ci kolesie zjedli własne zęby gryząc rynek gier fabularnych.Proszę zauważyć, że ci, którzy wyskoczyli z fajerwerkamizaliczyli glebę. Dlaczego? A to akurat jest proste, być może zbytproste, a być może po prostu pieprzę od rzeczy, bo nie studiowałemekonomii. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;Kiedy ty wydałeś swój podręcznik za cenęśredniej klasy samochodu, każdy z nich wydał podręcznik za cenęużywanego kompaktu. Jasne, że sprzedali więcej podręczników niżty, jasne, że na każdym zarobili mniej niż ty. Ale... lekką rękąpozbyłeś się sporej liczby klientów o mniej zasobnym portfelu,którzy z chęcią kupiliby twoją grę w mniej zajebistym wydaniu iza mniejsze pieniądze. Być może w następnym roku sprzedasz resztęnakładu podstawki i jeszcze trochę dodatków, lecz z dużymprawdopodobieństwem nasyciłeś już rynek – czyli wyczerpałeśpulę klientów. W tym czasie, ci którzy zjedli zęby na tej branżyzrobią dodruki i sprzedadzą tyle samo ile w pierwszym rokusprzedaży – ich gry będę już dwa razy bardziej znane niżtwoja, wyrzucą na rynek kolejne dodatki. W trzecim roku mało ktobędzie o twojej grze mówił i pamiętał, tymczasem weterani zrobiąkolejny dodruk i wydadzą kolejne dodatki, i dodrukują te, którychnakłady się wyczerpały. Jaka jest różnica? Im będzie kapać, atobie nie. A pamiętaj, że założyliśmy niemal bajkowy scenariusz,w którym startując masz gotowe do druku dwa dodatki, któreprzedłużą żywotność twojej gry. &lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="western"&gt;10 lat po twoim debiucie o ironio twójzafoliowany podręcznik, będzie chodził w astronomicznych cenachjako rarytas na allegro. Zgadnie ile z tego ci skapnie? Właśnie –nawet nie złamany grosz. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5828424187220239968?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5828424187220239968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5828424187220239968' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5828424187220239968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5828424187220239968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/12/dlaczego-podreczniki-sa-takie-adne.html' title='Dlaczego (podręczniki są takie ładne)?'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-W-TITQT_kXo/TvMtM5B60wI/AAAAAAAAAUI/Y8oPQd2ftC8/s72-c/kasa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-7819565401488125958</id><published>2011-11-27T14:41:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T14:50:52.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><title type='text'>Pyszny smalec domowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7C1Q6bLIO0g/TtI_aJNSR7I/AAAAAAAAAT8/mDz0IHXth-c/s1600/_bB12860.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="145" src="http://3.bp.blogspot.com/-7C1Q6bLIO0g/TtI_aJNSR7I/AAAAAAAAAT8/mDz0IHXth-c/s200/_bB12860.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dopiero co polecałem warty kupna &lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com/2011/11/smalec-staropolski-spichlerz-rusiecki.html"&gt;Smalec Staropolski&lt;/a&gt;. Wrzuciłem link do artykułu na serwis Poltergeist licząc na odzew załogi. Nie myliłem się. Dlatego też dziś polecam bardzo fajny&lt;b&gt; przepis na domowy smalec&lt;/b&gt;, który zaproponował &lt;i&gt;Inkwizytor&lt;/i&gt; - warto dodać, że &lt;i&gt;Ink&lt;/i&gt; jest dobrze znanym fanem klimatów staropolskich, więc jako tako ma wyrobiony smak - zresztą nie tylko kulinarny. Chcecie przepisu: &lt;a href="http://polter.pl/Inkwizytor-Smalec-b12860"&gt;Smalec wg. Inkwizytora&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-7819565401488125958?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/7819565401488125958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=7819565401488125958' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7819565401488125958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7819565401488125958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/11/pyszny-smalec-domowy.html' title='Pyszny smalec domowy'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7C1Q6bLIO0g/TtI_aJNSR7I/AAAAAAAAAT8/mDz0IHXth-c/s72-c/_bB12860.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4958051416698973371</id><published>2011-11-18T19:38:00.001+01:00</published><updated>2011-11-18T19:45:56.599+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fast food'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Smalec Staropolski - Spichlerz Rusiecki</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UWZzHiZxkOY/Tsanl6poVEI/AAAAAAAAATs/097p2lZfY-0/s1600/Smalec+staropolski.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-UWZzHiZxkOY/Tsanl6poVEI/AAAAAAAAATs/097p2lZfY-0/s1600/Smalec+staropolski.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najlepszy smalec zawsze robi babcia –to prawda znana od pokoleń, z drobnymi wyjątkami może.Przygotowując się do zimy warto zadbać o to, aby uzupełnić niecowarstewką tłuszczu, który i tak później spalimy jeżdżąc nanartach, sankach czy po prostu nacierając dziewuchy śniegiem. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jako, że babcia nie zawsze bywa podręką, nie zawsze też ma w zanadrzu słoik smalcu, zostają namdwie opcje. Albo obchodzimy się ze smakiem, albo ryzykujemy zakupgotowca w sklepie. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeszcze parę lat temu niezaryzykowałbym – nauczony doświadczeniem – tzw. kupnego smalcua'la domowy, jednakoż którejś październikowej soboty natknąłemsię na zakupach, na produkt o nazwie &lt;b&gt;Smalec Staropolski&lt;/b&gt; (z nowegobrandu zdaje się firmy &lt;a href="http://www.pamapol.com.pl/pl/Produkty/Kategorie/215:Spichlerz_Rusiecki,217:Premium,218:Smalec_staropolski_z_mieskiem"&gt;&lt;i&gt;Pamapol&lt;/i&gt; &lt;/a&gt;o nazwie &lt;b&gt;Spichlerz Rusiecki&lt;/b&gt;),kosztujący nico ponad 4 złote za słoiczek. Nabyłem i muszęprzyznać, że byłem z niego dosyć zadowolony. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do jego zalet należy zaliczyć dobrzedobraną proporcję tłuszczu (czyli tego białego), do skwarek.Mniej więcej 1 do 1. Przyjemny smak obu składników. Smalec byłteż posolony, więc nie trzeba było dodatkowo używać soli. To coodróżnia &lt;b&gt;Smalec Staropolski ze Spichlerza Rusieckiego&lt;/b&gt; od domowego(tego, który ja znam), to przede wszystkim konsystencja tłuszczu,który nie twardniał zanadto w lodówce, co sprawiało wrażenie,jakby był nieco napompowany powietrzem. To chyba jedyny mankament.Polecam. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Nie polecam natomiast Smalcu z cebulką i Boczkiem &lt;/b&gt;z serii&lt;b&gt; Nasze Smaki&lt;/b&gt;(&lt;i&gt;Biedronka&lt;/i&gt;). Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował tańszejalternatywy – czasem można znaleźć perełkę. Jak siędomyślacie, nie tym razem. Nie powiem, w smaku lepsze toto niżsmalce produkowane 10 lat temu, ale do Rusieckiego, a tym bardziejdomowego się nie umywa. Fatalne proporcje – tak na oko 1 do 8,nakazywały pewną podejrzliwość. Czy duża liczba zawartościskwarkowej to nie aby jakiś chwyt? Oczywiście – to co powinno byćskwarkami z cebulką, było czymś mielonym, co nie stawiałospecjalnego oporu zębom. Cebulki to chyba nie widziało, choć zarazzaraz, przypominam sobie jakąś gorzkawą nutę – prawdopodobnietrafiło tam troszkę przypalonej. Jak widać, na smacznym smalcu oszczędzić się nie da. Nie polecam.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po raz kolejny ameryki nie odkrywam –domowe lepsze od kupnego, lecz tym razem przewaga jest niewielka, ajako że samodzielny wyrób smalcu, zabiera czas i wydzielają sięprzy nim łatwo osadzające się i wytrzymałe na wietrzenie zapachy,produkt o nazwie &lt;b&gt;Smalec Staropolski&lt;/b&gt; (Spichlerz Rusiecki) okazuje siębyć wart swojej ceny. Serdecznie polecam. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4958051416698973371?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4958051416698973371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4958051416698973371' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4958051416698973371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4958051416698973371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/11/smalec-staropolski-spichlerz-rusiecki.html' title='Smalec Staropolski - Spichlerz Rusiecki'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-UWZzHiZxkOY/Tsanl6poVEI/AAAAAAAAATs/097p2lZfY-0/s72-c/Smalec+staropolski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2124669045140571410</id><published>2011-08-27T13:27:00.000+02:00</published><updated>2011-08-27T13:29:23.698+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieszczady'/><title type='text'>Biwakowanie w Bieszczadach: kąpiel</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.twojebieszczady.pl/siec%20wodna-pliki/sinewiry350.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://www.twojebieszczady.pl/siec%20wodna-pliki/sinewiry350.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Zdjęcie pochodzi z:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.twojebieszczady.pl/"&gt;www.twojebieszczady.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jest upał. Sierpień tego roku jest bardzo gorący. Miałem szczęście. W bezwładzie biurokracji ustalono, że będę spędzać urlop w tym właśnie miesiącu. Zbieg okoliczności. Właśnie wróciłem z Bieszczad, próbuję się odnaleźć w blokowisku. Jeszcze mieszkam na ostatnim piętrze, nade mną tylko rozpalony dach. Mój sześcian z 4 stron wystawiony jest na działanie promieni słonecznych. Duszno. Po prostu duszno. Za chwile wyjeżdżam odwiedzić znajomych, mieszkających kilkanaście kilometrów stąd. Warto wziąć kąpiel. Wstawiam kawę i wskakuję do wanny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strumień wody z prysznica uderza w pierś, lecz jest gorzej niż przed chwilą. Rzucam go na stopy, zmieniam ustawienie temperatury. O tak, cała w zimną. I tak jak w Bieszczadach, kiedy wchodziłem do rzeki przeszywa mnie ożywczy dreszcz. I dalej na kolona, tyłek, klatę i kark. I cały jestem szczęśliwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę chce mi się z siebie śmiać. Roztkliwiam się nad tymi Bieszczadami. A przecież gówno prawda, że góry zmieniają i Bieszczady nie są tu wyjątkiem. To raczej warunki pola namiotowego, które przypomina obóz dla uchodźców oraz prosty cykl dobowy, który owe warunki wymuszają. Dzięki temu wszystko zwalnia, a czas puchnie. Nie wiesz co się dzieje na świecie, zanucona rankiem piosenka snuje się po głowie przez cały dzień, wiesz, że trzeba zorganizować drzewo na ognisko, trzeba przygotować szczapki na rozpałkę, trzeba się umyć zanim zajdzie słońce. Najlepiej w rzece, bo mądrala próbował ucywilizować prysznic – wybudował domek, który opanował grzyb. Zresztą woda tak samo zimna, wolisz dostać lodowatą cegłą w łeb, czy też powoli oswajać go od stóp? Dla facetów wybór prosty, dziewczęta wolą zagrzybioną chatkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedząc dziś w wannie moczyłem dupę w lodowatej wodzie. Gdyby nie biwak w Bieszczadach nigdy bym się na to nie odważył. Po prostu się przyzwyczaiłem. Ten dreszcz, który za pierwszym razem jest uderzająco nieprzyjemny, za trzecim sprawia niemałą rozkosz. Tętno przyspiesza, oddech staje się głębszy i jakby na przekór wszelkim prawom zachowania energii, masz jej po chwili więcej. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2124669045140571410?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2124669045140571410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2124669045140571410' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2124669045140571410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2124669045140571410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/08/biwakowanie-w-bieszczadach-kapiel.html' title='Biwakowanie w Bieszczadach: kąpiel'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-9011662282932539775</id><published>2011-08-02T21:51:00.003+02:00</published><updated>2011-08-02T21:54:12.679+02:00</updated><title type='text'>Czy popierasz Powstanie Warszawskie?</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s_wC7JhvLjw/TjhVEPaWpRI/AAAAAAAAATk/lrFmNcPnNxk/s1600/sikorski-world-press-male.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-s_wC7JhvLjw/TjhVEPaWpRI/AAAAAAAAATk/lrFmNcPnNxk/s200/sikorski-world-press-male.jpg" width="185" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Od kilku lat, co roku o tej samej porze, choć w pełni spodziewany, to zawsze nagle, wybucha konflikt, w którym trzeba się opowiedzieć. Konflikt od którego trudno uciec, ponieważ żadna, ze stron nie wybaczy braku opinii. 1 sierpnia, we wczesnych godzinach porannych wybucha Powstanie Propowstańcze i Powstanie Przeciwpowstańcze. Oczywiście, jak to bywa w takich sytuacjach, stanowiska wczesnym rankiem jeszcze dwuznaczne, niezdecydowane, w okolicach południa są już silnie spolaryzowane. Impreza rozkręca się na dobre. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pacykarze z mediów z chęcią podchwytują temat – samograj dobry jak dysputy o In vitro, tragedia frankobiorców, teczkach i Smoleńskach, z tym, że w odróżnieniu od wymienionych Powstanie to temat sezonowy, ot jak Boże Narodzenie. Dorzucają do konfliktu ważne etykiety takie jak – Zwolennik Powstania i Przeciwnik Powstania, starając się osadzić skonfliktowane strony, na stałych i niezmiennych pozycjach – byle tylko nikt nie podał sobie ręki, byle tylko jedna, ni druga strona nie zaczęła rozumieć o co adwersarzom chodzi. Aby przypadkiem nikt nie połapał się, że każda ze stron patrzy na inną warstwę Powstania. Dlaczego Zwolennik i dlaczego Przeciwnik? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Zwolennik Powstania, to ten co gdyby dziś trzeba było chwyciłby za karabin i pobiegł zwalczać oprawców? Czy Przeciwnik zaś to ten, który siedziałby z założonymi rękami pilnując tylko, aby tynk po wybuchach nie spadał mu do talerz? Zdecydowanie nie… Nie ma takiej zależności, choć i telewizja i radio (niestety nawet Trójka), usiłują ją wmówić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejdźmy do tego od innej strony, zadajmy zupełnie inne pytania. Czy Zwolennik Powstania byłby gotów stanąć przed przywódcami i ze szczerym uśmiechem powiedzieć im: Gratuluje panowie, to była świetna decyzja, przemyślana dogłębnie, a jej efekty będą murowane!? Czy zaś Przeciwnik Powstania byłby gotów stanąć przed uczestnikami Powstania i z miną zawodu powiedzieć im: Przegraliście na własne życzenie, boście się nie przykładali jak należy i walczyliście jak baby. Jednym słowem zesraliście sprawę popisowo, a cała Polska na was liczyła!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Dobra, znam życie – po obu stronach znajdą się debile zdolni do wygłoszenia wspomnianych kwestii).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż problem od lat jest ten sam – ci, którzy mówią, że Powstanie było błędem, mówią o tej warstwie Powstania, która tyczy się dowódców i decydentów. Ci zaś, którzy twierdzą, że było ważne i potrzebne, mówią o akcie, krwi, ofierze, geście – mówią o powstańcach. Czy tylko ja mam wrażenie, że to zupełnie dwie różne warstwy, które choć składają się na obraz Powstania,&amp;nbsp; trzeba oceniać oddzielnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Doskonale rozumiem co minister Sikorski miał na myśli. Tak jak doskonale rozumiem tych, którzy twierdzą coś zupełnie odwrotnego. Tylko nie rozumiem, że tak to trudno wszystkim pojąć. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-9011662282932539775?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/9011662282932539775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=9011662282932539775' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9011662282932539775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9011662282932539775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/08/czy-popierasz-powstanie-warszawskie.html' title='Czy popierasz Powstanie Warszawskie?'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-s_wC7JhvLjw/TjhVEPaWpRI/AAAAAAAAATk/lrFmNcPnNxk/s72-c/sikorski-world-press-male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3652618142937244562</id><published>2011-06-01T23:18:00.002+02:00</published><updated>2011-06-01T23:21:17.210+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='góry sowie'/><title type='text'>Warto jechać w Góry Sowie</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W czasie wyprawy w Góry Sowie postanowiłem, że będą raczej oglądał niż chodził – dlatego też z wyjątkiem wyjścia na Strzeliniec (to już Góry Stołowe), nie dałem sobie szansy aby bujać się po tamtejszych szlakach. Zamiast tego obejrzałem kilka interesujących miejsc i spotkałem wielu ludzi z pasją.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Generalnie, w polskich górach nie ma alternatywy – albo po nich chodzisz, albo pod nimi leżysz, z wyjątkami oczywiście, bo infrastruktura turystyczna rozrasta się tak Tatrach jak i Beskidach – zmieniają nam się góry w kurorty pełne z jednej strony atrakcji (parki wodne i linowe, poligony do paintballa i wiele innych), z drugiej strony ludzi, którzy są przez te atrakcje przyciągani.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak wspomniałem &lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com/2011/05/czy-warto-jechac-w-gory-sowie.html"&gt;w poprzedniej notce&lt;/a&gt;, &lt;b&gt;góry Sowie to przyroda i historia&lt;/b&gt;. Zamki, pałace, twierdze oraz tajemnicze instalacje wojskowe, a dookoła przyroda niemal tak dzika jak bieszczadzka.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-njmhOOu0jHA/Teaq6REN2SI/AAAAAAAAATM/sd47rG1GqwQ/s1600/twierdza2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="142" src="http://2.bp.blogspot.com/-njmhOOu0jHA/Teaq6REN2SI/AAAAAAAAATM/sd47rG1GqwQ/s200/twierdza2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Twierdza Srebra Góra &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zresztą to skojarzenie z Bieszczadami szczególnie wyraźnie pojawiło się, kiedy z &lt;b&gt;Bystrzycy Górnej&lt;/b&gt; jechaliśmy do kumplem obejrzeć forty w &lt;b&gt;Srebrnej Górze&lt;/b&gt;. Z siłą pioruna uderzyło nas złudzenie, że oto pędzimy obwodnicą bieszczadzką - podobne serpentyny i równie fajne widoki. Wszystko jednak jakby przeskalowane, tak jakby ktoś spuścił trochę powietrza z balonu – góry nieco niższe, i ściśnięte i drogi węższa. Podobnie jak tam, słyszeliśmy krzyczącą pustkę – wyrwę, która powstaje wszędzie tam, gdzie historia z siłą huraganu porywa ludzi i rozrzuca po świecie. Świadectwem historii są budynki – kontrastujące z tym dziwnym i uroczym mniejszym wymiarem. Architektura jest ciężka, masywna, solidna – domy różnią się od tych, które możemy zobaczyć w Tatrach czy Beskidach, każdy z nich jest niemal jak kamienica, nierzadko dwupiętrowa, nawet w mniejszych, dobrze schowanych wsiach, których kilka miałem okazję zobaczyć. Tu i ówdzie, widać pruskie mury.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--QmoplSQb-Q/TeaqUuoX9KI/AAAAAAAAATI/H_TEsoKpp3o/s1600/pic130.png" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="112" src="http://4.bp.blogspot.com/--QmoplSQb-Q/TeaqUuoX9KI/AAAAAAAAATI/H_TEsoKpp3o/s200/pic130.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Trzy Sosny&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W jednym z takich domów właśnie zatrzymaliśmy się wraz z przyjaciółmi. Na długi majowy weekend pojechaliśmy w 5 par i z malutkim dzieckiem nie mającym jeszcze roku. W &lt;b&gt;Bystrzycy Górnej,&lt;/b&gt; w domu &lt;a href="http://www.3sosny.eu/index.html"&gt;Trzy Sosny,&lt;/a&gt; który serdecznie polecam, każdemu, kto wybiera się w tamten rejon. &lt;b&gt;Za niewielką cenę otrzymaliśmy cały parter domu do dyspozycji &lt;/b&gt;– pięć pokoi i kuchnia ze świetnym wyposażeniem – duża lodówka, rasowy piec gazowy oraz zmywarka. Dwa większe pokoje spełniają wysokie standardy – jeden, który pełnić może funkcję salonu ma duży telewizor i kablówkę, świetną kanapę i duże wygodne łóżka, w drugim jest podobnie. Nie mieliśmy też problemów z dostępem do internetu. Lecz i tak, jak to zwykle bywa wieczory spędzaliśmy w kuchni, sięgając po media z rzadka. Do tego bardzo ładne podwórko, oraz ogród w którym zażywaliśmy wieczornego grilla.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-f120TqW3ezE/TearYbaOqTI/AAAAAAAAATQ/SBBq-tq0aX0/s1600/pic60.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="112" src="http://4.bp.blogspot.com/-f120TqW3ezE/TearYbaOqTI/AAAAAAAAATQ/SBBq-tq0aX0/s200/pic60.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Prawdę powiedziawszy, bywałem w wielu miejscach, w różnych częściach kraju, i za podobną cenę, nie nocowałem nigdy w tak dobrych warunkach (powiedzmy sobie szczerze – zazwyczaj ten standard kosztuje co najmniej pięć dych). Jeżeli jeszcze, z jakichś przyczyn, nie wiecie dokąd pojechać – &lt;b&gt;walcie do Bystrzycy Górnej&lt;/b&gt;. Tym bardziej, że właściciel, to cholernie interesujący człowiek, o spokojnym i fajnym charakterze.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie wiem czy jeszcze to pamiętacie, ale 3 maja spadł śnieg, który sparaliżował komunikację w całej kotlinie kłodzkiej. Właściciel pensjonatu widząc co się dzieje, zaproponował żebyśmy dobrze sobie przemyśleli nasze plany powrotu, po czym zaoferował &lt;b&gt;nocleg za free&lt;/b&gt; – i choć nie skorzystaliśmy, byliśmy pod wielkim wrażeniem jego gestu. Przedzierając się w drodze powrotnej przez zaspy i  połamane konary, mijając nadwyrężone ciężarem śniegu drzewa, w duchu tego żałowaliśmy, że nie przedłużyliśmy sobie urlopu.       &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3652618142937244562?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3652618142937244562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3652618142937244562' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3652618142937244562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3652618142937244562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/06/warto-jechac-w-gory-sowie.html' title='Warto jechać w Góry Sowie'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-njmhOOu0jHA/Teaq6REN2SI/AAAAAAAAATM/sd47rG1GqwQ/s72-c/twierdza2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-9082333320101665217</id><published>2011-05-04T23:15:00.000+02:00</published><updated>2011-11-18T19:46:19.804+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='góry sowie'/><title type='text'>Czy warto jechać w Góry Sowie?</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e8/Widok_z_zygmuntowki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e8/Widok_z_zygmuntowki.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na pomysł wyjazdu w &lt;i&gt;Góry Sowie&lt;/i&gt; wpadliśmy przypadkiem, gdy w rozmowach ze znajomymi okazało się, że mało kto był w &lt;i&gt;Sudetach&lt;/i&gt; więcej niż raz. Nie powinno to dziwić, wszak z aglomeracji śląskiej znacznie łatwiej dostać się w &lt;i&gt;Beskidy&lt;/i&gt;, na &lt;i&gt;Jurę&lt;/i&gt;, w &lt;i&gt;Gorce&lt;/i&gt; czy nawet&lt;i&gt; Tatry&lt;/i&gt;, toteż &lt;i&gt;Sudety&lt;/i&gt; nie są i pewnie długo nie będą nawet drugoplanowym celem wypraw mieszkańców Śląska. A szkoda.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Jedzie się tam tylko raz&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Sudety &lt;/i&gt;mają w moim przekonaniu wielki potencjał, nie mniej jednak zdają się kojarzyć wyłącznie z &lt;i&gt;Błędnymi Skałami &lt;/i&gt;oraz &lt;i&gt;Śnieżką&lt;/i&gt;. I choć oferują znacznie więcej, to kto odwiedził te dwa punkty już tam więcej nie wraca – co potwierdzają rozmowy z mieszkańcami, którzy niczym  klątwę powtarzają: tu się po prostu bywa raz. Ja też byłem tam raz i sądzę, że nie widziałem nawet jednego procenta tego co mogłem zobaczyć i &lt;b&gt;czuję przemożną chęć powrotu.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Nieoszlifowany diament&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Zakopane&lt;/i&gt; zaludnia się przy każdej okazji, podobnie jest z perłami &lt;i&gt;Beskidów &lt;/i&gt;pokroju Wisły. W sezonie i podczas długich weekendów tłoczno tam jak w mrowisku – zawalone &lt;i&gt;Morskie Oko&lt;/i&gt;, zawalona &lt;i&gt;Czantoria. &lt;/i&gt;Można zapomnieć o odpoczynku. Od ludzi można odpocząć wbijając się na mniej oblegane szlaki. Coraz trudniej o fajny widok, coraz więcej cywilizacji na stokach – wsie, niczym pełzające komórki rakowe rozrastają się przecinając zbocza, wrzynają się w lasy, rozpylają zarodniki z bali i kamienia.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Góry Sowie &lt;/i&gt;przypominają pod tym względem &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Bieszczady&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;– wsie trzymają się dolin, a te usytuowane na szczytach wzniesień są malutkie i dobrze schowane. Gdzie nie wejdziesz i gdzie nie spojrzysz dostaniesz to czego oczekujesz od gór: &lt;b&gt;cisza, spokój i natura.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Oprócz naturalnego uroku,&lt;/b&gt; jest w Górach Sowich (i chyba całych Sudetach) coś więcej, coś czego trudno szukać w Bieszczadach, czego nie ma w Tatrach ani Beskidach, &lt;b&gt;jest tam historia &lt;/b&gt;– ta głębsza sięgająca czasów średniowiecza i  Piastów Śląskich, ta nieco bliższa czyli okres Wojen Śląskich i Prus oraz ta całkiem bliska związana z okresem II Wojny Światowej, paradoksalnie ta najbardziej tajemnicza. Są więc zamki oraz pałace, są i twierdze, są w końcu złowrogie kompleksy podziemnych instalacji bliżej nieokreślonego przeznaczenia.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Co więcej Sudety są górami &lt;b&gt;o znacznym zróżnicowaniu&lt;/b&gt; – tak dobrze znane Ślązakom &lt;i&gt;Beskidy&lt;/i&gt; są prawdę mówiąc dosyć monotonne. Zaś każde pasmo Sudetów ma do zaoferowania coś w rodzaju specjalności domu: &lt;i&gt;Góry Izerskie, Karkonosze, Góry Sowie&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Góry Stołowe &lt;/i&gt;&lt;b&gt;to jakby odrębne byty.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-9082333320101665217?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/9082333320101665217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=9082333320101665217' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9082333320101665217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9082333320101665217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2011/05/czy-warto-jechac-w-gory-sowie.html' title='Czy warto jechać w Góry Sowie?'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2573100472281545292</id><published>2010-12-22T20:38:00.001+01:00</published><updated>2010-12-23T11:39:35.071+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Nie wiedzą co mają w ofercie?</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TRJSQx3nu9I/AAAAAAAAASI/dyeMDKpgxjU/s1600/FIX_KurczakWSosieSmiet-Ziol_FoP_3D_1dec09_v2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TRJSQx3nu9I/AAAAAAAAASI/dyeMDKpgxjU/s200/FIX_KurczakWSosieSmiet-Ziol_FoP_3D_1dec09_v2.jpg" width="162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;W firmie &lt;a href="http://knorr.pl/"&gt;Knorr&lt;/a&gt; nie wiedzieli, &lt;br /&gt;że zmieniła się nazwa produktu&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pisałem ostatnio o fajnym produkcie firmy Knorr, który możesz szybciutko przygotować, kiedy wracasz z pracy później niż zwykle. &lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com/2010/12/eskalopki-w-sosie-smietanowo-zioowym.html"&gt;Eskalopki z kurczaka w sosie śmieranowo-ziołowym&lt;/a&gt; świetnie spełniają swoją rolę. Niestety - poprzednie zdanie powinno się pisać w czasie przeszłym. Eskalopki zniknęły z rynku. Postanowiłem jednak przeprowadzić śledztwo w tej sprawie. Napisałem do Knorra za pośrednictwem arkusza kontaktowego zamieszczonego na stronie. Zapytałem co się stało z moimi eskalopkami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odpowiedzi usłyszałem to, co od dawna podejrzewałem - produkt został wycofany z rynku i nie będzie więcej dostępny. W uzupełnieniu poproszono mnie aby skorzystał z bogatej oferty innych fixów firmy Knorr. Odpowiedź sprawiła mi zawód, ciężki zawód - mając jednak poczucie, że zostałem nierzetelnie poinformowany, wysłałem kolejne zapytanie, z prośbą o podanie podobnego w smaku zamiennika. Zapytałem też o to, czy najzwyklej w świecie mój ulubiony produkt nie zmienił nazwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory nie dostałem odpowiedzi na dręczącą mnie kwestię, ale może oczekuję nazbyt wiele - wszak mamy okres przedświąteczny i skrzynka kontaktowa firmy Knorr zasypywana jest sporą ilością pytań. Tutaj nie mam pretensji, jeszcze chwilkę poczekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stronie &lt;a href="http://knorr.pl/"&gt;Knorra&lt;/a&gt; znalazłem produkt do złudzenia przypominający moje eskalopki. Prawdopodobnie firma zdecydowała się na zmianę nazwy na Kurczak w sosie śmietanowo-ziołowym, aby poszerzyć pole rażenia, wszak eskalopki to pojęcie znacznie węższe niż kurczak. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej całej sprawie dziwi mnie jednak, to że nie zostałem o tym od razu poinformowany. Zamiast precyzyjnego konkretu dostałem ogólny bełkot. No chyba, że w ofercie firmy Knorr (zamieszczonej na oficjalnej stronie), kurczak w sosie śmietanowo-ziołowym znalazł się przez pomyłkę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2573100472281545292?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2573100472281545292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2573100472281545292' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2573100472281545292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2573100472281545292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/12/nie-wiedza-co-maja-w-ofercie.html' title='Nie wiedzą co mają w ofercie?'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TRJSQx3nu9I/AAAAAAAAASI/dyeMDKpgxjU/s72-c/FIX_KurczakWSosieSmiet-Ziol_FoP_3D_1dec09_v2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4644612811574618272</id><published>2010-12-17T22:25:00.000+01:00</published><updated>2010-12-17T22:25:39.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Eskalopki w sosie śmietanowo-ziołowym</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TQvTpWXB4rI/AAAAAAAAASE/9qOCiwyaRLQ/s1600/Fix-eskalopki-z-kurczaka-w-sosie-smietanowo-ziolowym-37810-big.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TQvTpWXB4rI/AAAAAAAAASE/9qOCiwyaRLQ/s200/Fix-eskalopki-z-kurczaka-w-sosie-smietanowo-ziolowym-37810-big.jpg" width="162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;Eskalopki z kurczaka w &lt;br /&gt;sosie śmietanowo ziołowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;firmy Knorr&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Bardzo lubię produkty &lt;b&gt;Knorra.&lt;/b&gt; Dobrze pamiętam smak ich pierwszej zupy pomidorowej, jaką samodzielnie przyrządziłem, kiedy byłem dzieciakiem. Pyszna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Wspominałem kiedyś na blogu o udanym produkcie jakim był &lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/knorr-barszcz-czerwony-z-majerankiem.html"&gt;Barszcz Czerwony.&lt;/a&gt; Dziś chciałbym napisać kilka ciepłych słów o &lt;i&gt;Eskalopkach z kurczaka w sosie śmietanowo-ziołowym&lt;/i&gt; produkcie będącym jednym z wielu &lt;i&gt;Fixów&lt;/i&gt; firmy &lt;b&gt;Knorr&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Cenię tę potrawę za to, że tak łatwo i szybko można ją przyrządzić. Jadałem &lt;i&gt;Eskalopki w sosie śmietanowo-ziołowym&lt;/i&gt; wiele razy i chcę Wam powiedzieć, że są bardzo smaczne nawet jak na produkt, który pochodzi z paczki. Oczywiście, na całokształt dobrej oceny składa się specyfika dodatkowych składników. &lt;i&gt;Eskalopki&lt;/i&gt; robimy z piersi kurczaka odpowiednio pokrojonej w mniejsze kawałki przypominające plastry. Jak wiemy obróbka termiczna kurczaka zachodzi błyskawicznie. Przyrządzamy go na patelni (polecam &lt;a href="http://www.tefal.pl/All+Products/Cookware/Non+stick+cookware/Non-stick+cookware+-+family+page.htm"&gt;&lt;b&gt;TEFAL&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; - nie łatwo na nich coś przypalić) i po kilku minutach danie jest w zasadzie gotowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Trzeba jeszcze spreparować sos - bazę mamy w torebce. Naturalnie, nie ma w niej śmietany, o którą zadbać musimy we własnym zakresie - polecam &lt;i&gt;świetną polską śmietanę&lt;/i&gt;     z firmy&lt;b&gt; &lt;a href="http://www.piatnica.com.pl/prod_smiet10.htm"&gt;Piątnica&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. W kilka chwil i gotowe - mamy sos.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Podsmażone mięso możemy zalać sosem i mieszać od czasu do czasu. Zanim zabierzemy się jednak za wyżej wymienione czynności wstawiamy wodę na makaron i ugotujmy w niej fusli czyli świderki. Bez wątpienie gotowanie makaronu zajmie nam najwięcej czasu, dobrze jest więc zacząć od niego. &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Kiedy makaron się ugotuje, nakładamy go na talerz i polewamy obficie przygotowanymi na patelni &lt;i&gt;eskalopkami w sosie śmietanowo-ziołowym&lt;/i&gt;. Smacznego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;Danie nad wyraz smaczne i pożywne, z pewnością oszczędzi zachodu, kiedy wrócisz z pracy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;W zasadzie jest tylko jeden mały problem. &lt;b&gt;Knorr&lt;/b&gt; wycofał tego fiksa z rynku - co gorsza bez uprzedzenia. Od kilku bez mała tygodni, nie mogę go dostać w żadnej sieci handlowej. Domyślam się, co zaszło, lecz o tym następnym razem - wysłałem oficjalne zapytanie do &lt;a href="http://www.knorr.pl/"&gt;&lt;b&gt;Knorra&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; (zobaczymy czy ktoś mi odpowie).   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4644612811574618272?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4644612811574618272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4644612811574618272' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4644612811574618272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4644612811574618272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/12/eskalopki-w-sosie-smietanowo-zioowym.html' title='Eskalopki w sosie śmietanowo-ziołowym'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TQvTpWXB4rI/AAAAAAAAASE/9qOCiwyaRLQ/s72-c/Fix-eskalopki-z-kurczaka-w-sosie-smietanowo-ziolowym-37810-big.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5746726075410440321</id><published>2010-08-31T22:56:00.002+02:00</published><updated>2010-08-31T23:02:54.316+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Czeski Cieszyn i Tricon</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TH1rQ2WnDpI/AAAAAAAAARQ/IVJ4maGJTqU/s1600/tricon.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TH1rQ2WnDpI/AAAAAAAAARQ/IVJ4maGJTqU/s200/tricon.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Koncert Jaromira Nohavicy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;impreza towarzysząca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;gratka dla fanów &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Czeski Cieszyn uległ niezwykłej przemianie. Gościłem w nim przelotem kilka lat temu – widziałem jedynie kilka ulic sąsiadujących z graniczną Olzą i dworcem. W porównaniu z polską częścią miasta wypadał blado – tonął w szarości, zdawało się, że wciąż włada nim przewodniczący KPCz. Gdyby nie w miarę aktualne model samochodów parkujących tu i ówdzie, byłbym pewien, że przekraczając granicę państwa, cofnąłem się w czasie. W szczególności w pamięci utkwiła mi stołówka dworcowa, bowiem każdy element wystroju, każde urządzenie, każdy sztuciec i talerz, każdy pracownik z bufetową na czele, jednym słowem cały przybytek, wyjęty był z minionej epoki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu wróciłem z Triconu, kilkudniowej imprezy poświęconej fantastyce. Pod jedną nazwą łączył w sobie trzy wielkie imprezy – najważniejszy polski konwent fantastyczny &lt;b&gt;&lt;a href="http://polcon.pl/aktualnosci.shtml"&gt;Polcon&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, najważniejszy czechosłowacki konwent &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Parcon"&gt;Parcon&lt;/a&gt; (bo choć Czesi i Słowacy wytyczyli granice, podzielili się wszystkim czym tylko można się było podzielić – udało im się nie podzielić środowiska miłośników literatury fantastycznej) oraz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eurocon"&gt;Eurocon&lt;/a&gt; – czyli najważniejszy zlot entuzjastów sf w europie, którego cechą zasadniczą jest przechodnia forma (za rok odbędzie się w Szwecji). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne atrakcje Triconu miały miejsce po stronie polskiej – tamże odbywały się wszelkie prelekcje, panele dyskusyjne, spotkania z najznamienitszymi pisarzami science-fiction i fantasy. Po stronie czeskiej w polskojęzycznym gimnazjum umiejscowiono – nieco na uboczu, jak ponoć zawsze na Polconach (choć to opinia zasłyszana na konwencie) – wszystko to co związane było z rozrywką taką jak wszelkiego rodzaju gry planszowe, bitewne, karciane i fabularne. Z racji pełnionych obowiązków służbowych tam spędziłem większą część Euroconu, dzięki czemu mogłem wejść nieco głębiej w miasto, które w moim wyobrażeniu pozostawało skansenem kraju, który w tubylczym języku zwał się &lt;i&gt;Československá socialistická republika. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Czeski Cieszyn, ledwie kilka lat od mojej pierwszej, bardzo krótkiej zresztą wizyty jest miastem świeżym, kolorowym, odnowionym. Tam gdzie jeszcze niedawno dominowała szarość odpadających tynków, gdzie królowało próchno i korozja, widzę uroczą, niską zabudowę, wesołe barwy, nowoczesną radość i bijący blask. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda to trochę tak, jakby degradacja była chorobą przenoszącą się wraz z wiatrem, który wieje dziś po stronie polskiej, z murów kamienic odpadają tynki, ulice stały się nierówne i popękane. Może to mylne wrażenie, wynikające jedynie z tego, że tym razem z braku czasu nie odwiedziłem rynku, że poruszałem się jedną i tą samą drogą, wiodącą od ulicy Paderewskiego, przez Bielską aż do mostu nad Olzą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5746726075410440321?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5746726075410440321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5746726075410440321' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5746726075410440321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5746726075410440321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/08/czeski-cieszyn-i-tricon.html' title='Czeski Cieszyn i Tricon'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TH1rQ2WnDpI/AAAAAAAAARQ/IVJ4maGJTqU/s72-c/tricon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-312602997472150509</id><published>2010-08-18T23:53:00.001+02:00</published><updated>2010-09-02T21:03:59.155+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieszczady'/><title type='text'>Czarne wizje bieszczadzkie</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.siekierezada.pl/galeriasiekierezada/sale/siekierezada-sale_38.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://www.siekierezada.pl/galeriasiekierezada/sale/siekierezada-sale_38.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Cisna, Pub Siekierezada, sala rogata&lt;br /&gt;źródło: &lt;a href="http://www.siekierezada.pl/galeriasiekierezada/sale/siekierezada-sale_38.jpg"&gt;siekierezada.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W Bieszczady jechałem pełen uprzedzeń, których źródła są głęboko zakorzenione w czasach studenckich, kiedy to część moich znajomych odkryła ten region dla siebie. I choć wspominali oni o niewątpliwych urokach przyrody, o niesamowitych połoninach i pięknym nocnym niebie, w ich relacjach częściej dominowały epickie wręcz opowieści pełne bohaterskich zmagań z napojami wyskokowymi. W związku z tym, w mojej głowie rósł szalony świat alkoholowych libacji, zamieszkiwany przez legendarnych zakapiorów, pijaczków i meneli powłóczących nogami niczym zombie. Świat wiecznej maligny, szybko gaszonego kaca i całej tej poezji, śpiewanej przez bieszczadzkie anioły niepewnej proweniencji. Góry były w mym wyobrażeniu mekką wszelkiej maści żuli, którzy zdawali się spływać tam w czasie letniej kanikuły. Wizje te skutecznie obrzydziły mi podróże w tę część Karpat jeszcze za czasów, kiedy sam byłem studentem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałem tam bez przekonania, pewien jedynie, że spotkanie z obcym mentalnie środowiskiem będzie dla mnie torturą. W Cisnej miałem poznać miejsce, w którym zgona zaliczyło wielu moich przyjaciół, miejsce gdzie nie jeden z nich popisał się niegdyś sromotą, którą do dziś błyszczy w żenujących opowieściach, którą chełpi się niczym orderem na piersi. Spelunę, w której siekiery wbija się w stół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Część pierwsza: &amp;gt;&amp;gt;&amp;gt; &lt;b&gt;&lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com/2010/08/uderzony-bieszczadem.html"&gt;Uderzony Bieszczadem&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-312602997472150509?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/312602997472150509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=312602997472150509' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/312602997472150509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/312602997472150509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/08/czarne-wizje-bieszczadzkie.html' title='Czarne wizje bieszczadzkie'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4291724855918512048</id><published>2010-08-17T22:16:00.000+02:00</published><updated>2010-08-17T22:16:24.925+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieszczady'/><title type='text'>Uderzony Bieszczadem</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TGrtkCTuouI/AAAAAAAAAQo/-6KRmSJdL-c/s1600/foto79.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TGrtkCTuouI/AAAAAAAAAQo/-6KRmSJdL-c/s200/foto79.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tarnica&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;żródło: &lt;a href="http://www.pgi.gov.pl/k/galeria/opisy/79.php"&gt;GEA&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Nie powiem, żebym doświadczył jakiegoś mistycznego objawienia, lecz wróciwszy z urlopu w Bieszczadach postanowiłem uporządkować kilka spraw. Po pierwsze zmienił się mój stosunek do technicznych wynalazków – np. mediów. Kilka lat temu z powodzeniem obywałem się bez telewizora, jednak po przeprowadzce, okazało się że przybytek ten wchodzi w skład wyposażenia nowego mieszkania. Usunąć się go nie dało. Wrósł w moje życie na powrót. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając z Bieszczad słuchałem radiowej Trójki. Wcześniej przez ponad tydzień pozbawiony byłem wszelkich wiadomości, więc nie wiedziałem o tej całej niesmacznej, żałosnej hecy z krzyżem. Tu obrońcy – słyszę, tam zaś przeciwnicy. Postanowiłem wykorzystać okres przymusowej abstynencji medialnej i pociągnąć ją dalej, rozszerzyć jej zasięg. Po powrocie porozumiałem się z drugą połową w tej sprawie – doszliśmy do zgody. Z satysfakcją donoszę, że poza jednym niewinnym epizodem z telewizją czeską nie załączałem telewizora od 14 dni. Doświadczenie jest doprawdy krzepiące. Mam więcej czasu wieczorami i jak kiedyś z uwagą słucham radia, zaczytuję się w Polityce. Czytam i słucham o krzyżu, lecz go nie oglądam. Ten krzyż mnie nie dotyczy, ten krzyż mnie nie dotyka, nie muszę dźwigać tego krzyża – ależ ulga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4291724855918512048?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4291724855918512048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4291724855918512048' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4291724855918512048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4291724855918512048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/08/uderzony-bieszczadem.html' title='Uderzony Bieszczadem'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TGrtkCTuouI/AAAAAAAAAQo/-6KRmSJdL-c/s72-c/foto79.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3370583814734831523</id><published>2010-06-28T22:27:00.000+02:00</published><updated>2010-06-28T22:27:13.220+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emulacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konslola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Robert Kubica retro</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TCkFNDh8v4I/AAAAAAAAAQA/SxU0oyIoRBc/s1600/67_647px-Nintendo_64_Logo_svg.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TCkFNDh8v4I/AAAAAAAAAQA/SxU0oyIoRBc/s200/67_647px-Nintendo_64_Logo_svg.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stare gierki nie zdychają i mają się całkiem nieźle. Że Commodore to się wie – sentymenty pełną gębą. Emulatorów zatrzęsienie, a tytuły idą w tysiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio jednak na poważnie wziąłem się za nadrabianie braków związanych z Nintendo 64. Ta konsola piątej generacji pojawiła się na rynku w 1996 roku, a jej głównymi rywalami w walce o prymat były Sony Playstation oraz Sega Saturn. N64 była zdaje się pierwszą konsolą 64-bitową, w teorii zatem jej możliwości przewyższały to co oferował PSX. Z bliżej nieokreślonych przyczyn Nintendo uparcie trzymało się kartridżów co z pewnością wpłynęło na, że koniec końców sprzedano 32 mln egzemplarzy tej konsoli, czyli trzy razy mniej niż jej bezpośredniego konkurenta Sony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś jednak dziękuję Nintendo, że trzymał się tego przestarzałego nośnika danych. Dzięki temu ROMy gier (inaczej obrazy gier) są w szalenie przystępnych rozmiarach, wahających się od kilku, do kilkunastu megabajtów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy mistrzostwa świata w RPA i z tej okazji zagrywam się w leciwą lecz bardzo fajną jeszcze grę FIFA 99 – to ta z muzyką Fat Boy Slima. Idąc też za ciosem – wszak Kubica robi co może – zasiadam za kierownicą Williamsa, stając w konkury z Schumacherem, Hakkinenem, Coulthardem, Bergerem, Irvine i Alesim – ktoś pamięta jeszcze takie listy startowe? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko w znośnym trójwymiarze sprzed jedenastu, a może nawet dwunastu lat z czasów kiedy na komputerach PC królowały karty Riva TNT2 oraz GeForce 256.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3370583814734831523?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3370583814734831523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3370583814734831523' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3370583814734831523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3370583814734831523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/06/robert-kubica-retro.html' title='Robert Kubica retro'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/TCkFNDh8v4I/AAAAAAAAAQA/SxU0oyIoRBc/s72-c/67_647px-Nintendo_64_Logo_svg.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-13064519963091876</id><published>2010-06-24T22:56:00.000+02:00</published><updated>2010-06-24T22:56:32.041+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer'/><title type='text'>Kilka miesięcy bez Opery</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s1600/opera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="174" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s200/opera.jpeg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mijają dwa miesiące odkąd zrezygnowałem z Opery. Prawdę powiedziawszy myślałem, że będzie trudniej, że moje nawyki zintegrowały się z tą przeglądarką. Zdradziłem ją na rzecz Firefoxa ponieważ zaczęła szwankować po którejś tam aktualizacji – problemy z youtube i takie tam w stylu ciągle nie naprawiona obsługa aplikacji googla, brak css3 i html5. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez jakiś czas odpalałem ją, żeby poczytać RSSy moich ulubionych stron. Dziś już nawet tego nie robię. Czasem tylko w zapomnieniu przewijam wracam na poprzednią stronę kombinacją rmb+lmb i łapię się, że nie działa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-13064519963091876?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/13064519963091876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=13064519963091876' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/13064519963091876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/13064519963091876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/06/kilka-miesiecy-bez-opery.html' title='Kilka miesięcy bez Opery'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s72-c/opera.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6264924061488498828</id><published>2010-06-23T23:19:00.001+02:00</published><updated>2010-06-23T23:22:48.591+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Młode seksowne ziemniaki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kuchnia.tv/img_files/przepisy/nowe/6mlodeziemniaki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.kuchnia.tv/img_files/przepisy/nowe/6mlodeziemniaki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W zeszłym roku totalnie przejadły mi się gotowane ziemniaki. Po prostu nie mogłem już na nie patrzeć. Ich miejsce zastąpił ryż, makaron, kasza. Zostały oczywiście frytki – bez frytek nie wyobrażam sobie życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek zmieniło się wszystko. Szef przyniósł z baru jak zwykle schabowego z ziemniakami. Taki ma standard. W powietrzu jednak zagościł zapach koperku – tak jest, te ziemniaki były młode. Cholera, po prostu pachniały świeżością. Totalnie zapomniałem, że przecież na kartofliskach nastąpiła zmiana wart.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otwarły mi się oczy – moje kochane ziemniaki, uwielbiane młode ziemniaki wróciły dziś do jadłospisu. Bez czarów-marów po prostu młode ziemniaki, z kotletami z piersi kurczaka, posypane koperkiem. Seksowna uczta dla spragnionego podniebienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6264924061488498828?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6264924061488498828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6264924061488498828' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6264924061488498828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6264924061488498828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/06/w-zeszym-roku-totalnie-przejady-mi-sie.html' title='Młode seksowne ziemniaki'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3188727023634652942</id><published>2010-03-24T22:32:00.001+01:00</published><updated>2010-03-24T22:58:05.684+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Gry planszowe w mediach</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img9.ceskatelevize.cz/program/porady/10274470705/foto09/mods1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://img9.ceskatelevize.cz/program/porady/10274470705/foto09/mods1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Codziennie rano, zanim wyjadę do pracy, spożywając niewielkie śniadanie oglądam telewizję. Poranne pasmo nie jest raczej atrakcyjne. Nie posiadając kablówki odbieram tylko te kanały, które nadają w sposób konwencjonalny.&amp;nbsp; Mam podstawowy pakiet: TVP1, TVP2, Polsat, TVN (śnieży), Puls (śnieży) oraz CT1 (śnieży, ale tylko troszkę). Poranne audycje należą do gatunku telewizji śniadaniowej – nic ambitnego, często najzwyklejsza żenada. Przeto aby podbić sobie nieco poprzeczkę najczęściej oglądam CT1 czyli pierwszy kanał czeskiej telewizji publicznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, tam też leci sformatowany pod niewyspanego Czecha, łatwy w odbiorze program śniadaniowy. Dla mnie jednak stanowi on dobry moment aby się rozbudzić, wszak zasady języka czeskiego są mi zupełnie obce. Nie mniej jednak, mam z nim do czynienia od wielu lat, właśnie za pośrednictwem czeskiej telewizji, którą z bożej łaski w moim mieście złapać można bez trudu. Toteż wydaje mi się, że rozumiem większość z tego, co mówią do mnie głowy posługujące się językiem Husa, Havla i Barosa. Dzisiejszy program był szczególnie ciekawy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://static.polter.pl/sub/_bB8461.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://static.polter.pl/sub/_bB8461.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie rozpisywałbym się o tym wszystkim, gdyby nie fakt, że w gorącym jeszcze najnowszym numerze &lt;a href="http://www.wydawnictwoportal.pl/produkty/magazyny/swiat-gier-planszowych/"&gt;Świata Gier Planszowych&lt;/a&gt;,&amp;nbsp; Ignacy Trzewiczek poświęcił zagadnieniu obecności gier planszowych w mediach obszerny felieton. Nie chciałbym psuć wam zabawy płynącej z lektury tekstu o którym piszę, wszak nie od dziś wiadomo, że ten znany i lubiany recenzent, felietonista i popularyzator gier planszowych (a także ich twórca) w swoich tekstach posługuje się wyjątkowo barwnym stylem, za którym przepada cała rzesza jego fanów i zaciekłych przeciwników. Napiszę więc tylko tyle, że &lt;a href="http://boardgamegeek.com/boardgamedesigner/4735/ignacy-trzewiczek"&gt;Trzewik&lt;/a&gt; zwraca uwagę na to, że nawet jeśli w telewizji pojawi się trzydziesto sekundowa wzmianka o jednej z licznych imprez planszówkowych, to i tak w migawkach pojawi się &lt;b&gt;Monopoly&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Chińczyk&lt;/b&gt; oraz &lt;b&gt;Scrabble &lt;/b&gt;– a więc gry, których obecność jest w światku fanów planszówek znikoma lub żadna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszym porannym programie CT1 planszówki obecne były cały czas. Trzech panów w zielonych koszulkach z białym logo – nie mogłem dostrzec jakiej organizacji (wszak, CT1 mi śnieży) przez około 15 minut nawijali o grach planszowych i odpowiadali na pytania pary prowadzącej program. Co więcej, kiedy zmienił się temat rozmowy, chłopaki pozostali w studio, a gry planszowe zalegały w widocznym miejscu przy długim, barowym pulpicie prowadzących. Goście programu po prostu z boku zaczęli sobie w coś tam grać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowadząca zapytała na przykład, czy są jakieś czeskie gry znane lub uznane w świecie? Zgodnie z prawdą chłopcy odrzekli, że owszem, nie wymienili jednak tytułów, zamiast tego podali nazwiska twórców takich jak &lt;a href="http://boardgamegeek.com/boardgamedesigner/789/vlaada-vladimir-chvatil"&gt;Vlaada Chvatil&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://boardgamegeek.com/boardgamedesigner/9307/vladimir-suchy"&gt;Valdimir Suchy&lt;/a&gt;. Bombowa sprawa, bowiem zaspany Czech mógł się poczuć dumny, że oto dwóch kolejnych jego ziomków zyskuje rozgłos na świecie – no pięknie mu się zaczął dzień. Generalnie cały program był świetną wizytówką wschodzącej najwyraźniej branży, dodajmy - branży odpornej na kryzys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak na marginesie dziwi mnie postawa polskich mediów (głównie telewizji). Dziennikarze lubią zaskakiwać, szokować, pokazywać rzeczy mniej znany, a ciągle i w kółko Monopoly, Scrabble, Chińczyk. &lt;b&gt;Monopoly&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Scrabble&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Chińczyk&lt;/b&gt;. A przecież w ciągu kilku ostatnich lat ukazała się setka polskich gier, wśród których są przecież gry, które powinny dostać godło Teraz Polska i to honorowo, bowiem docenili je już dawno zagraniczni wydawcy, gracze i trzepnięci fani. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ostatniej chwili: okazuje się że cały program dostępny jest na stronie czeskiej telewizji. Proszę &lt;a href="http://www.ceskatelevize.cz/program/10274470705-24.03.2010.html?video&amp;amp;index=107243#video"&gt;kliknąć tu,&lt;/a&gt; aby zobaczyć jak to wszystko wyglądało. (tego fragmentu sam nie widziałem, bo jeszcze spałem).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3188727023634652942?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3188727023634652942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3188727023634652942' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3188727023634652942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3188727023634652942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/03/gry-planszowe-w-mediach.html' title='Gry planszowe w mediach'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2953037856781278106</id><published>2010-03-07T15:44:00.001+01:00</published><updated>2010-03-07T15:46:06.702+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rpg'/><title type='text'>Fallout 3 - ręce opadają</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S5O5kOHty6I/AAAAAAAAANg/l8WPVpQ8Yjo/s1600-h/falout3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S5O5kOHty6I/AAAAAAAAANg/l8WPVpQ8Yjo/s1600/falout3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W zeszłym tygodniu postanowiłem zmierzyć się wreszcie z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fallout_3"&gt;trzecią&lt;/a&gt; odsłoną legendarnej gry komputerowej Fallout. Przypomnijmy, że &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fallout"&gt;Fallout&lt;/a&gt; jak i jego kontynuacja &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fallout_2"&gt;Fallout 2&lt;/a&gt; uchodzą za najlepsze gry z gatunku &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Komputerowa_gra_fabularna"&gt;cRPG&lt;/a&gt;. Dopracowany świat, świetna fabuła, przyjemne mechanizmy rozwoju postaci. Oczywiście, dziś obie gry wyglądają staro – od czasu ich ukazania się minęło wiele lat. Dziś nie sposób zachwycić prerenderowaną grafiką i rzutem izometrycznym. Rządzi grafika 3D, swobodne przełączanie się między widokami z pierwszej i trzeciej osoby, wielkie dopracowane scenerie, możliwość przesuwania wszelkich przedmiotów, realistyczna fizyka. Oba Fallouty (oraz warty wspomnienia &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Planescape:_Torment"&gt;Planscape: Tourment&lt;/a&gt;) wciąż bronią pozycji najlepszych erpegów ever. Nie ze względu na wodotryski, ale na to, co w tym gatunku jest szalenie ważne: fabuła, fabuła, fabuła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapaliłem się nieziemsko, kiedy potwierdziły się informacje, że po wielu latach Fallout wróci. Pomyślcie: najlepsza gra cRPG, w najlepszej nowoczesnej grafice. Będzie hit. Pewne obawy wzbudził we mnie jednak fakt, że za grę zabrała &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bethesda_Softworks"&gt;Bethesda&lt;/a&gt; – firma odpowiedzialna za ostatnią odsłonę &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elder_Scrolls"&gt;Elder Scrolls&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpaliłem w końcu grę – po latach zmieniłem komputer, na taki, który Fallouta 3 uciągnie. Pierwsze co ujrzałem, to twarz lekarza, który właśnie przyjął mnie na świat – pomysł w dechę. Koleś zachwyca się mną, informuje matkę o płci, pyta ją o moje imię – te parametry wybieram sobie sam. Odpala jakąś maszynkę, która pokaże jak będę wyglądał w dorosłym życiu. Tu też mogę poprzesuwać sobie brwi, ustalić fryzurę, kolor skóry – wiecie o co biega, znamy to z Simsów. Schodzi mi na tym jakieś 15 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnej scenie mam już roczek. Wchodzi mój stary i zachwyca się mną. Umieszcza mnie w kojcu. Wiadomo, że wyjdę – łażę troszkę po pomieszczaniu, oglądam zabawki w końcu trafiam na książeczkę. Po jej otwarciu mogę ustalić współczynniki. Zaraz potem wchodzi ojciec, coś tam nawija. Kolejne 15 minut gry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej któreś tam urodziny. Jakieś rzewne scenki z życia gówniarza. Nudne gadki z postaciami. Stary daje mi prezent – wiatrówkę. Idę postrzelać do podziemi. Trafiam w tarcze, potem pojawia się dupny karaluch. Trafiam i pozbawiam go życia. Aha, wcześniej dostałem pip-boya (taki komputerek na łapce). Super – kolejne 15 minut w plecy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie jestem już nastolatkiem, mam przed sobą egzamin. Znów nic nie wnoszące rozmowy i scenka z laską, tak sztampowa, że 90210 było przy niej szczytem oryginalności. Zdaję egzamin, proponowane mi są jakieś tam poziomy umiejętności – można się na nie zgodzić lub poprzesuwać. Co za męczarnia! Kolejne 15 minut&amp;nbsp; - powiedzmy sobie szczerze - w dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie jestem dorosły, wreszcie jakaś akcja. Mój stary uciekł ze schronu, więc wreszcie mam głównego questa. O zgrozo po godzinie! Mniejsza o akcję – biegasz i strzelasz, szukasz wyjścia, aby podążyć za ojcem. Oczywiście znajdujesz. Otwierasz bramę i co widzisz? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie, nic mnie tak nigdy nie – przepraszam za wyrażenie – nie wkurwiło w grze komputerowej, jak to co zobaczyłem. Dostaję swoją kartę postaci z informacją, że mogę sobie wszystko pozmieniać wedle uznania!!! No na krętego pindola!!! To po jaką cholerę przez godzinę robiono ze mnie idiotę? Po jaką cholerę biegałem jako niemowlak, jako wyrostek – po jaką cholerę te urodzinki, te durne scenki z idiotycznego serialu dla młodzieży w typie Emo? Okrągła godzina w świńskim zadku. Złote malina dla projektanta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywiście graficznie zachwyciło mnie po wyjściu z podziemi. Byłbym w stanie wybaczyć wstęp kompletnie bez jaj. Gdyby dalej potoczyło się już normalnym Falloutowym torem. Niestety, to co dostałem to koszmar. Dostajemy klona Obliviona – no bo czego można się spodziewać po partaczach z Bethesdy – tyle, że zamiast fantasy mamy post-apokalipsę. Postacie bez jąder i nudne pogaduchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wlazłem do biblioteki czy tam innej szkoły lub urzędu. Strzelanina. Szabrowanie wszystkiego co leżało dookoła. Śiągam nawet ubrania z martwych wrogów – w końcu trafię do miasta, dostanę za to jakiś nędzny grosz, może uzbiera się na amunicję. Zeszło mi na tym z godzinkę, w którą wliczę jeszcze przechadzkę po okolicy. Kiedy stamtąd wylazłem była noc. Znalazłem miasto. Zrobiło wrażenie – przywitał mnie robot, który wyglądał jak ten z Zakazanej Planety. Liczyłem, że tam jeszcze zmienię zdanie o grze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że nie – dla przypomnienia, była noc. Potrzebowałem lekarstw, po kilku minutach błądzenia, po okrągłym miasteczku zbudowanym z platform, znalazłem doktorka. Wyleczył mnie. Wyszedłem zażyć rozrywek, ale okazało się, że wszystko jest pozamykane – noc, wiat realizm. Postanowiłem przeczekać i znaleźć jakieś łóżko, żeby się zdrzemnąć. W każdej chacie powstrzymywał mnie przed tym komunikat, że to czyjeś łóżko i tak nie można. Fuck. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu zaczęło świtać. Zaświtało też w mojej głowie. Po zmarnowanych trzech godzinach, kliknąłem &lt;b&gt;uninstall&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomniałem sobie, że po trzech godzinach zabawy w Fallout 1 i 2 siedziałeś już po pas w fabule, zaliczyłeś kilka strzelanin, byłeś pod wrażeniem dowcipnych teksów i wyrazistych postaci. Niech żyje postęp.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2953037856781278106?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2953037856781278106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2953037856781278106' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2953037856781278106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2953037856781278106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/03/w-zeszym-tygodniu-postanowiem-zmierzyc.html' title='Fallout 3 - ręce opadają'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S5O5kOHty6I/AAAAAAAAANg/l8WPVpQ8Yjo/s72-c/falout3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3970691463490835715</id><published>2010-02-27T23:43:00.004+01:00</published><updated>2010-02-27T23:46:35.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='programy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Przeglądarka zgodna ze standardami</title><content type='html'>Co jakiś czas wracam do pasjonującej książki Jeffreya Zeldmana &lt;i&gt;&lt;a href="http://helion.pl/ksiazki/pswww2.htm"&gt;Designing with Web Standards.&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;To jak dotąd jedna z najlepiej napisanych książek poświęconych projektowaniu stron WWW jakie czytałem. Nie tylko ze względu na rzeczowe podejście do omawianych kwestii, ale przede wszystkim ze względu na fanomanalny, nieco gawędziarski styl Zeldmana. Wczoraj wyłapałem jedną z dziesiątek ciekawostek. Przeczytajcie sami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S4mffHWiAXI/AAAAAAAAANc/s8QHOT3tWmQ/s1600-h/pswww2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S4mffHWiAXI/AAAAAAAAANc/s8QHOT3tWmQ/s200/pswww2.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W latach 1990-tych inżynier Tantek Celik był reprezentantem Microsoftu w ramach grup roboczych W3C HTML i CSS. Kiedy jego przełożeni zlecili mu zarządzanie zespołem tworzącym Internet Explorera 5 dla komputerów Macintosh., Tantek włożył w to zadanie całą swoją wiedzę i pasję do standardów sieciowych. Współpracował nawet bezpośrednio z kluczowymi członkami projektu standardów sieciowych w celu przetestowania zgodności przeglądarki z nowatorskimi ówcześnie stronami opartymi na jednokolumnowym układzie CSS oraz obmyślenia rozszerzeń interfejsu użytkownika, dzięki którym strony byłyby bardziej przystępne. W efekcie powstał produkt, który obsługiwał standardy sieciowe bardziej dogłębnie i z większą dokładnością niż jakikolwiek inny przed nim. Internet Explorer 5 dla Macintoshy, cieszący się sporym uznaniem od momentu udostępnienia w 2000 roku, był pierwszą przeglądarką zgodna ze standardami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;J. Zeldman. &lt;i&gt;Projektowanie serwisów WWW. Standardy sieciowe. &lt;/i&gt;Wydanie II. Gliwice, &lt;a href="http://helion.pl/"&gt;Helion S.A&lt;/a&gt; 2007, s. 41.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Was też zdumiał przytoczony fragment? Mnie rozłożył na łopatki zupełnie. Oto bowiem pozornie ten sam produkt, tego samego potentata tyle, że przeznaczony na różna platformy sprzętowe jest zarazem synonimem zacofania i tandety oraz nowoczesności i dobrze wykonanej roboty. Taki sobie paradoks.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3970691463490835715?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3970691463490835715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3970691463490835715' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3970691463490835715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3970691463490835715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/02/przegladarka-zgodna-ze-standardami.html' title='Przeglądarka zgodna ze standardami'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S4mffHWiAXI/AAAAAAAAANc/s8QHOT3tWmQ/s72-c/pswww2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-730463888219211065</id><published>2010-02-10T01:04:00.000+01:00</published><updated>2010-02-10T01:04:48.076+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>...porque no es bueno...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="295" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bMUIoRw_KZo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bMUIoRw_KZo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I wszystko jasne... już jutro :]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-730463888219211065?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/730463888219211065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=730463888219211065' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/730463888219211065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/730463888219211065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/02/porque-no-es-bueno.html' title='...porque no es bueno...'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6334171937678582899</id><published>2010-02-07T20:00:00.038+01:00</published><updated>2010-02-07T20:00:01.314+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Gra dla twojej laski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S272jM-pd3I/AAAAAAAAANM/il2YO9aSlS0/s1600-h/carcassonne2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S272jM-pd3I/AAAAAAAAANM/il2YO9aSlS0/s200/carcassonne2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Słyszałem, że dziewczyny bardzo lubią grę planszową Carcassonne. Postanowiłem wypróbować, jak zadziała ta sławna i nagradzana gra rodzinna na moją druga, oczywiście lepszą połówkę. Zrobiłem więc z Carcassonne urodzinowy prezent. Początkowo cieszyłem się, że chwycił. Co weekend rozgrywamy partyjkę lub dwie. Znajomi też polubili. No bo do cholery - Carcassonne to doskonała gra na rozpoczęcie przygody z grami planszowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S272GcscMmI/AAAAAAAAANI/Af-o8GJXinc/s1600-h/onaija.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="147" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S272GcscMmI/AAAAAAAAANI/Af-o8GJXinc/s200/onaija.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Od 5 partii prowadzę statystykę - możecie sobie ją tu gdzieś zobaczyć (ona niebieska, ja czerwony). Dziewczyny lubią tę grę. Ze statystyki wynika, że dostaję ostro po tyłku. W pojedynkach Ona kontra Ja jest aktualnie 5:0. Bardzo mi się to nie podoba. Dziewczyny lubią tę grę, bo budując te cholerne mury Carcassonne, mogą triumfować nad facetami. Aż chce się powiedzieć: &lt;i&gt;sakreble. &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6334171937678582899?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6334171937678582899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6334171937678582899' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6334171937678582899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6334171937678582899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/02/gra-dla-twojej-laski.html' title='Gra dla twojej laski'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S272jM-pd3I/AAAAAAAAANM/il2YO9aSlS0/s72-c/carcassonne2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5454458073314132731</id><published>2010-02-07T15:45:00.001+01:00</published><updated>2010-02-07T16:45:54.833+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Rozczarowanie Operą</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s1600-h/opera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s1600/opera.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;Jestem stałym czytelnikiem bloga &lt;a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl/html"&gt;Pawła Wimmera&lt;/a&gt;. Ostatnio przeczytałem u niego kilka wpisów dotyczących CSS 3.0 i przyznam, że jestem rozczarowany... przeglądarką Opera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opery używam od wielu, wielu lat. Przez ten czas byłem z niej zadowolony. Odpalała się szybko, poprawnie wyświetlała strony, a sekwencja kliknięć LMB, RMB (lub kiedy trzeba odwrotnie) weszła mi w krew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze problemy pojawiły się wraz z rozwojem możliwości Google. Opera miała kłopot z obsługą sieciowych aplikacji, ale można to było przeboleć – noszę na pendrivie Open Offica, więc nie potrzebuję wirtualnego pakietu biurowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założyłem jednak bloga, na googlowskim Blogger.com – i musiałem zainstalować Firefoxa, abym mógł dodawać notki. Jakoś nie przeszkadza mi konieczność posiadania dwóch przeglądarek – ale wolałbym korzystać z Opery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niegdyś Opera słynęła z tego, że poprawnie interpretowała znaczniki HTML oraz style CSS. Niestety, ilekroć Paweł Wimmer pisze, opatrując przykładami, o HTML5 lub CSS3 coś mnie strzela... Moja Opera nie kuma o co biega, moja opera nie potrafi czytać HTML5 i CSS3. Nie dla mnie zatem zaokrąglone rogi, nie dla mnie dzielenie tekstu na kolumny. Owszem, da się bez tego żyć, ale do stu tysięcy beczek kiszonej kapusty – nie chcę być internetowym pariasem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5454458073314132731?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5454458073314132731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5454458073314132731' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5454458073314132731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5454458073314132731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/02/jestem-staym-czytelnikiem-bloga-pawa.html' title='Rozczarowanie Operą'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S27R73QcRfI/AAAAAAAAANA/hoWgXS02vYE/s72-c/opera.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2316833060901163323</id><published>2010-01-22T00:38:00.003+01:00</published><updated>2010-01-22T00:48:48.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Na ostrej p...</title><content type='html'>Ostatnio bardzo dużo pracuję. Nie mam czasu pisać na żadnym z moich blogów. Dość powiedzieć, że jestem na nogach od 5:30 do 0:30. Nie sądziłem, że jestem zdolny prowadzić taki tryb życia. Wydawało mi się, że mój organizm potrzebuje 8 godzin snu - a tu starcza mu 5 plus jakieś drzemki w autobusie. W trybie działam już prawie dwa miesiące i specjalnie mi to nie przeszkadza. Jak się ma silną motywację to można przekroczyć granice, w których nieprzekraczalność nigdy się nie wątpiło. Będzie bez obrazka gdyż nie chce mi się szukać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2316833060901163323?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2316833060901163323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2316833060901163323' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2316833060901163323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2316833060901163323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/01/na-ostrej-p.html' title='Na ostrej p...'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4533385946431049098</id><published>2010-01-10T00:09:00.005+01:00</published><updated>2010-01-10T00:32:59.726+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>Przeczytane: Wroniec Jacka Dukaja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0kNxZzNhCI/AAAAAAAAAM4/tAyqwWI8-3U/s1600-h/Wroniec.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 223px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0kNxZzNhCI/AAAAAAAAAM4/tAyqwWI8-3U/s320/Wroniec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424882368534905890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przeczytałem ostatnio Wrońca. Nie jest to Dukaj którego kochacie, ale ja też nie kocham waszego Dukaja. Raczej będzie to pozycja dla fanów Koraliny Neila Gaimana, niż dla hardcorowców Czarnych Oceanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść przypadła mi bardzo do gustu. Pewnie dlatego, że od kilku lat łapię się na nostalgicznych ciągotach, za tym wszystkim co dotyczyło mnie w latach osiemdziesiątych. Nie mogę pamiętać stanu wojennego – to pewne, lecz Wroniec odcisnął na mnie swe czarne piętno. Maszyna szarości przemieliła moje sploty nerwowe i koniec, końców pozostałem czuły na te klimaty. Zresztą sami widzicie – po co mi było wspominać na blogu, o mało znanej grze na c64, która powstała przed 27 laty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stan wojenny patrzymy oczami Adasia, któremu wszechwładny Wroniec porwał ojca i okaleczył matkę. Spojrzenie to jest naiwne, ale może dlatego takie wstrząsające. Adaś trafnie tłumaczy sobie rzeczywistość, choć posługuje się własnym językiem. Przykładów nie podam, bo nie będę psuć zabawy tym którzy jeszcze nie czytali. Świat, który widzi dzieciak składa się z groteskowych metafor - brutalnie trafnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść Dukaja serdecznie polecam, wciąga i aż szkoda, że starcza na jeden wieczór. Książka wydana jest na świetnym poziomie – w środku znajdziemy masę genialnych ilustracji Jabłońskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro jesteśmy już przy nostalgii za latami '80 to pewnie na tapetę wezmę Na Szybko Spisane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W dzisiejszym dniu, tj. 10 stycznia 2010, sponsorem bloga jest  &lt;a href="http://www.adtaily.com/redirect/QUfg5xDStWFpT7b"&gt;TheTatoo.pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4533385946431049098?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4533385946431049098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4533385946431049098' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4533385946431049098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4533385946431049098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/01/przeczytane-wroniec-jacka-dukaja.html' title='Przeczytane: Wroniec Jacka Dukaja'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0kNxZzNhCI/AAAAAAAAAM4/tAyqwWI8-3U/s72-c/Wroniec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-1375787074645710395</id><published>2010-01-06T23:56:00.002+01:00</published><updated>2010-01-07T00:05:12.797+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Statystyki, cepeemy i blip</title><content type='html'>Zaczytuję się ostatnio w temacie reklamy internetowej. Kupa cała kupa dobrego stuffu znajduje się tu i ówdzie w sieci.  Jako, że mój blog jest aktualnie wspierany przez &lt;a href="http://thetattoo.pl"&gt;thetattoo.pl&lt;/a&gt; poczułem wielką motywację, do obniżenia CPMu (kosztu wyświetlenia 1000 odsłon). Statystyki na &lt;a href="http://adtaily.com"&gt;Adtaily&lt;/a&gt; nie kłamią - już nie 6,13 za tysiaka, lecz 4,57 - zatem w tydzień zbiłem ten koszt o prawie dwa złote. A spadać będzie nadal. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli moi czytelnicy korzystają z polskiego odpowiednika tweetera, to chciałbym poinformować, że do dawna można czytać mojego microbloga na Blipie, pod adresem: &lt;a href="http://neurocide.blip.pl/"&gt;http://neurocide.blip.pl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-1375787074645710395?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/1375787074645710395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=1375787074645710395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1375787074645710395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1375787074645710395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/01/statystyki-cepeemy-i-blip.html' title='Statystyki, cepeemy i blip'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3441624596791511094</id><published>2010-01-03T16:34:00.003+01:00</published><updated>2010-01-03T16:38:29.246+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='c64'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>Grało się: Oil's Well (c64)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0C5Uao-njI/AAAAAAAAAMQ/nKhhqt5WrZw/s1600-h/Oil%27s+Well.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0C5Uao-njI/AAAAAAAAAMQ/nKhhqt5WrZw/s320/Oil%27s+Well.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422537711753797170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oil's Well to na pierwszy rzut oka niepozorna gra. Wydana w 1983 dzięki Sierra On-Line na kilku 8-bitowych nie zdobyła sobie gigantycznej popularności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym sensie Oil's Well jest mutacją znanego Pac-mana. Gramy kłapiącym pożeraczem kulek, który musi unikać śmiertelnie groźnych kreaturek. Istotne różnice wynikają z założeń fabularnych. Naszym zadaniem jest wydobycie ropy, którą symbolizują kropki. Wcielamy się więc w rolę specyficznie giętkiej rury, połączonej na stałe z rafinerią. Wżeramy się w korytarze, coraz głębiej i głębiej, a kiedy robi się gorąco, wciągamy paszczę do rafinerii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wydobyciu przeszkadzają rozmaite bliżej nieokreślone dziwadła. Przeszkadzajki nie mogą przeciąć naszej rury. Jeśli tak się stanie tracimy jedno życie. Na szczęście może je zjadać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w Pacmanie na planszy są kuli zwykłe oraz większe. Zjedzenia większej powoduje, że nasi przeciwnicy zwalniają na chwilę. Możemy wówczas sprintem wciągać ropę. Czasem przez korytarz przemyka kowadło, które daje niezły punktowy bonus. Czasem Bomba, z którą jakikolwiek kontakt nas zabija – nie możemy jej zjeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było zbyt łatwo, na przejście każdej z 8 plansz mamy około 100 sekund.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś gierkę zakwalifikowałbym jako miły casual game – Oil's Well aż prosi się o swoją flashową wersję. Być może gdzieś taka istnieje. Moja dziewczyna zagrywała się w nią przez dobry miesiąc – warto więc ją polecić. Odpalić ją można za pomocą emulatora c-64 (polecam WinVICE).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grafika:&lt;/span&gt; przeciętna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muzyka:&lt;/span&gt; przeciętna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grywalność:&lt;/span&gt; wysoka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Skala ocen: słaby, przeciętny, świetny&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3441624596791511094?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3441624596791511094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3441624596791511094' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3441624596791511094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3441624596791511094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/01/oils-well-to-na-pierwszy-rzut-oka.html' title='Grało się: Oil&apos;s Well (c64)'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/S0C5Uao-njI/AAAAAAAAAMQ/nKhhqt5WrZw/s72-c/Oil%27s+Well.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5655090358887599869</id><published>2010-01-01T22:58:00.005+01:00</published><updated>2010-01-01T23:52:16.070+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='programy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Gadu-gadu na bocznym torze</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Sz50oE1sMgI/AAAAAAAAAMI/tQyhBU80dUU/s1600-h/logotlen.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 246px; height: 260px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Sz50oE1sMgI/AAAAAAAAAMI/tQyhBU80dUU/s320/logotlen.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421899233243181570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poddałem się. Mało obchodzą mnie użytkownicy Gadu-Gadu, których numery są większe niż 17 mln. Niestety komunikator co kilkadziesiąt minut postanowił wysyłać do mnie informację, że moje GG nie obsługuje takich użytkowników. Powiedziałem sobie - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;To nie mój problem&lt;/span&gt;. Byłem zadowolony z GG 7. Naprawdę polubiłem ten program, mimo tego nawet, że Gadu-Gadu zmusiło mnie do porzucenia jeszcze bardziej lubianej przeze mnie wersji 5.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak przed laty - kiedy brutalną siłą wiedzione, jakimś rozkazem pijanego decydenta - moje GG 5 przestało działać - tak dziś, kiedy GG 7 nie uznaje faktu, że nie mam ochoty mieć znajomków o numerach wyższych niż 17 mln, postanowiłem wrócić do najukochańszego komunikatora, którego imię brzmi &lt;a href="http://tlen.pl/"&gt;Tlen&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykro mi chłopaki - pstrokate gg10 nie jest mi po drodze - wybieram prosty i przyjazny Tlen, bez gadżetów, bez avatarów, bez foto, bez daremnych gierek, bez dzieci neostrady 17 mln+.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W dzisiejszym dniu, tj. 1 stycznia 2010, sponsorem bloga jest przez &lt;a href="http://www.adtaily.com/redirect/QUfg5xDStWFpT7b"&gt;TheTatoo.pl&lt;/a&gt;. Odwiedźcie ich stronę. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5655090358887599869?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5655090358887599869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5655090358887599869' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5655090358887599869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5655090358887599869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2010/01/gadu-gadu-na-bocznym-torze.html' title='Gadu-gadu na bocznym torze'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Sz50oE1sMgI/AAAAAAAAAMI/tQyhBU80dUU/s72-c/logotlen.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5399034627497027234</id><published>2009-12-28T23:32:00.005+01:00</published><updated>2009-12-29T00:05:27.674+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Jak reklamować bloga w sieci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Szk4DkuvFNI/AAAAAAAAAMA/t26h5UR-XD8/s1600-h/images.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 88px; height: 88px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Szk4DkuvFNI/AAAAAAAAAMA/t26h5UR-XD8/s200/images.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420425260567565522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Postanowiłem rozpocząć przygodę z &lt;a href="http://adtaily.com/"&gt;AdTaily.com&lt;/a&gt; - serwisem, za którego pomocą mogę wykupić reklamy w miejscu, którego potrzebuję (o ile oczywiście korzysta ono z tego systemu). Celem realizacji postanowienia, znalazłem bloga, który zaoferował mi przystępną cenę za 10 dni emisji reklamy. Moja reklam widoczna jest na blogu &lt;a href="http://wrzesien.9x.pl/"&gt;Six&lt;/a&gt;, który w przeciwieństwie do znakomitej większości oferentów reklam nie wziął ceny z sufitu. Dla reklamodwaców patrzących na wspólczynnik CPM - czyli koszt 1000 odsłon, blog ten mimo wszystko nie bedzie atrakcyjny - w tej chwili chcąc osiągnąć taką liczbę odsłon musielibyśmy zapłacić jakieś 20 złotych za kampanię trwającą 2 miesiące. Mnie jednak ten współczynik nie obchodzi, bo moje blogi nie są komercyjne. Ważna jest dla mnie cena 10 dni emisji, która wyniosła 3,5 pln. Lubię ten blog, więc niech Zuhar zafunduje sobie za to jednego Heinekena.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samo zlecenie reklamy zajmuje doslownie chwilę. Potrzebujemy jedynie grafiki 125x125 pixeli. Mając ją możemy kliknąć w napis na spodzie widżetu AdTaily, dodać obrazek, wpisac tekst reklamy, podać linka do reklamowanej strony oraz ustalić czas emisji. Klikamy DALEJ i wybieramy dogodną dla nas formę płatności - np. przelew internetowy. Nastepnego dnia, po wpłynięciu kwoty, reklama jest już widoczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto dodać, że na moich blogach koszt reklamy wynosi 9gr dziennie czyli niecałe 3 złote za miesiąc. Aktualny CPM (koszt tysiąca wyświetleń) wynosi zatem kolejno: 6.31 dla bloga &lt;a href="http://neurocideshow.blogspot.com"&gt;Neurocide Show&lt;/a&gt; oraz 3,60 dla bloga &lt;a href="http://rzutkrytyczny.blogspot.com"&gt;Rzut Krytyczny&lt;/a&gt; - stan na 29 grudnia 2009. Ceny te będą spadać z miesiąca na miesiąc, wraz ze wzrostem liczby odwiedzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doświadczenia z AdTaily.com będę opisywał na bieżąco. Zapraszam też, do lektury mojego tekstu na ten temat o przewrotnym tytule: &lt;a href="http://neurocide.polter.pl/,blog.html?7958"&gt;Krytyka AdTaily.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5399034627497027234?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5399034627497027234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5399034627497027234' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5399034627497027234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5399034627497027234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/jak-reklamowac-bloga-w-sieci.html' title='Jak reklamować bloga w sieci'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Szk4DkuvFNI/AAAAAAAAAMA/t26h5UR-XD8/s72-c/images.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-639246127350394655</id><published>2009-12-26T09:21:00.004+01:00</published><updated>2009-12-26T09:40:39.829+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Avatar - dwa głosy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SzXLt4yG7-I/AAAAAAAAAL4/KQSaWqEc648/s1600-h/_blogavatar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 135px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SzXLt4yG7-I/AAAAAAAAAL4/KQSaWqEc648/s200/_blogavatar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419461715807367138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Właśnie wszedł na ekrany długo oczekiwany &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Avatar&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Jamesa Camerona&lt;/span&gt;. Sądzę, że z powodu braku czasu nie prędko go obejrzę. Podniecam się więc opiniami innych. W szczególności interesują mnie głosy osób, które obyte w są w temacie kina SF. Szybko pojawił się ciekawy dwugłos wśród  czytanych przeze mnie bloggerów: &lt;a href="http://craven.polter.pl/,blog.html?7962"&gt;Cravena&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://repek.polter.pl/,blog.html?7964"&gt;Repka&lt;/a&gt;. Nie muszę się zgadzać ze zdaniem tych dwóch blogerów, ale zawszę się z nim liczę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Avatar przebija to co kiedykolwiek widziało kino. Nie wiem gdzie poszło niemal trzysta milionów na nowego Supermana, wiem w co wpompowano podobną kwotę na dzieło Camerona. Ten film sprawia, że rewelacyjny Davy Jones wygląda jak rozgrzewka a Gollum robi się po prostu śmieszny. Na’vi i awatary są całkowicie rzeczywiste. Najdrobniejsze niuanse ekspresji aktorów są oddane doskonale.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Więcej: &lt;a href="http://craven.polter.pl/,blog.html?7962"&gt;blog Cravena&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Co gorsza jednak, cierpi na klasyczną przypadłość naszych czasów, dotyczącą filmów dla młodych widzów (Avatar jest wyraźnie w nich celowany – prawie zero krwi, ale można rzucić "bitch") – niczego nie poświęca dla zwycięstwa. Jest typowym bohaterem współczesnej cukierkowej popkultury, która trzyma dziecko pod kloszem i zapewnia, że wszystko mu się należy za darmo i przyjdzie bez realnych strat. Przez to, że wady herosa są w istocie pozorne, cała opowieść staje się pusta. Pamiętacie Golden Compass?&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Więcej: &lt;a href="http://repek.polter.pl/,blog.html?7964"&gt;blog Repka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-639246127350394655?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/639246127350394655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=639246127350394655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/639246127350394655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/639246127350394655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/avatar.html' title='Avatar - dwa głosy'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SzXLt4yG7-I/AAAAAAAAAL4/KQSaWqEc648/s72-c/_blogavatar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2399896366138609196</id><published>2009-12-16T00:07:00.007+01:00</published><updated>2009-12-16T00:42:24.425+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Miszmasz</title><content type='html'>Dzisiejsza notka jest generalnie o dupie maryni. Taki rzut okiem na ostatnie wydarzenia z mojego życia. Zbliża się koniec roku więc warto  też go trochę podsumować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SygdDp-OcFI/AAAAAAAAALY/XE1GyWtlzW4/s1600-h/2009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 131px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SygdDp-OcFI/AAAAAAAAALY/XE1GyWtlzW4/s200/2009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415610500556681298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rok 2009 pozostanie w mojej pamięci jako czas do którego stosunek będę miał dosyć ambiwalentny. Z jednej strony udało mi się osiągnąć pewne założone cele - zrobiłem prawo jazdy, kupiłem samochód. Pod koniec roku otwarły się także nowe perspektywy rozwoju (jeszcze za wcześnie by o tym napisać). Z drugiej strony obok mnie rozegrało się kilka dramatów (to zaś nazbyt osobiste, aby wytłuszczać). Amplituda emocji była zatem spora, a wahania pozytywów i negatywów zawrotne. Rok 2009 pozostanie niezapomniany. I niech to będzie tyle w temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SygdTerPQQI/AAAAAAAAALo/Tz7FsC4eIw0/s1600-h/Jerichotvseries.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 176px; height: 95px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SygdTerPQQI/AAAAAAAAALo/Tz7FsC4eIw0/s200/Jerichotvseries.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415610772402159874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio trafiłem na serial &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jericho&lt;/span&gt; - leci na Polsacie i mam za sobą cztery odcinki. Musiał przypaść mi do gustu, bowiem jak wiecie z poprzedniej notki jestem fanem postapokalipsy. Serial zaś opowiada historię niewielkiej mieściny, która bez szwanku przetrwała - jak się zdaje - wojnę jądrową. Dzień po dniu obserwujemy rozwój wypadków i walkę mieszkańców tytułowej mieściny o przetrwania. Na razie serial dobrze się rozwija, choć może czasem warto przymknąć oko na nadmierny heroizm jednego z głównych bohaterów. Na razię oglądam dla klimatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Sygdp6bgfKI/AAAAAAAAALw/E1j_8j9CA1c/s1600-h/495_papryki_2006-0290_b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 201px; height: 134px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Sygdp6bgfKI/AAAAAAAAALw/E1j_8j9CA1c/s200/495_papryki_2006-0290_b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415611157809495202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W kuchni też spoko. Ostatnio &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moja Majmojsza&lt;/span&gt; wyhaczyła dobry przepis na zupę. Stwerdziliśmy wspólnie, że dobrze byłoby je na nowo gotować. Zupny renesans - w zimie szczególnie ważny, bo podgrzać zrobioną za wczasu to nie problem, smaku przecież nie straci, a niemal od razu rozgrzeje. Wracjąc do tej zupy. Dokładnych proporcji i przepisu nie znam, ale jako, że to ja ostatnio robiłem zakupy, wiem czego trzeba użyć: mięso mielone, papryki w trzech kolorach, fasolę z puszki, kukurydzę z puszki i szczyptę przyprawy chilli (wiadomo, że jeszcze sól, pieprz i inne rzeczy do tzw. smaku). Zupa ta jest pożywna, fajna w smaku, a jej względna ostrość dodatkowo rozgrzewa. Bez wątpienia dobre odkrycie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z zapowiedzią było o dupie maryni. Myślałem trochę nad dobrym zdjęciem ilustrującym jej zadek - pewnie skoczyłaby mi oglądalność, lecz uznałem, że jeszcze nie pora na takie ekscesy. Zapraszam niebawem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2399896366138609196?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2399896366138609196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2399896366138609196' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2399896366138609196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2399896366138609196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/miszmasz.html' title='Miszmasz'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SygdDp-OcFI/AAAAAAAAALY/XE1GyWtlzW4/s72-c/2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-7336820786012017298</id><published>2009-12-03T13:16:00.007+01:00</published><updated>2009-12-16T00:43:47.980+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Rats - Night of Terror</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxrxagC93xI/AAAAAAAAALA/a1FYYLo4E9c/s1600-h/rats_nightofterror.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 231px; height: 330px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxrxagC93xI/AAAAAAAAALA/a1FYYLo4E9c/s400/rats_nightofterror.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411903339820343058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W ramach przypominania sobie starych filmów, które czymś szczególnym zapisały się w mojej pamięci, postanowiłem sporo zaryzykować i wyjść na spotkanie Szczurom. Trudno mi powiedzieć, pod jakim dokładnie tytułem film ten był dostępny w Polsce. Znalazł się on w moim zasięgu dzięki wymienialni kaset video. Jego angielski tytuł brzmi Rats - Night of Terror, to ważne bowiem filmów o szczurach było zatrzęsienie i co drugi miał pewnie gryzonia w nazwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rats zapadł mi szczególnie w pamięć z kilku względów. Po pierwsze to horror sf - konkretniej horror postapokaliptyczny, a po obejrzeniu Mad Maxów bardzo polubiłem te klimaty. Po drugie, niezłe wrażenie zrobiła na mnie szokująca scena z udziałem śpiącej babeczki i jednego tylko szczura. Po trzecie to jedyny film, którego zakończenie ze dwa razy nawiedziło mnie w koszmarnym śnie - generalnie finał zrobił na mnie piorunujące wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła tego włoskiego dzieła jest banalna. Oto grupa zmotoryzowanych nomadów, przemierzająca pustkowia zniszczonego wojną atomową świata trafia do bezimiennej mieściny. Tamże postanawia przeczekać noc. Nie wie, że miasto pełne jest gryzoni - no bo tylko ludzie i szczury mogą przetrwać zagładę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekipa melinuje się w starej opuszczonej knajpie, aby przeczekać noc. Jak nie trudno się połapać, w ramach rekonesansu rozdzielają się i po kolei giną. A to ktoś w piwnicy, a to ktoś w magazynie - czyli znany standard. W tej dramatycznej sytuacji dochodzi jeszcze do próby przejęcia władzy, przez niezadowoloną z rozwoju wypadków część straceńczej ekipy. Wszystko to doprawione jest fatalnym aktorstwem (i dubbingiem), które czasem okraszone jest kawałkiem cycka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film polecam fanom europejskiego trashu, kampu i postapokalipsy. To niewątpliwie wymagający cierpliwości film, którego zakończenie (biorąc pod uwagę ogólną słabiznę) bardzo pozytywnie zaskakuje ciekawym zwrotem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film w troszkę obciętej wersji (mniej cycków) można zobaczyć na youtube, gdzie podzielony został na 10 części. Fanów zapraszam na seans: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4Q-wnZg5rF0"&gt;Rats - Night of Terror&lt;/a&gt;. Enjoy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-7336820786012017298?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/7336820786012017298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=7336820786012017298' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7336820786012017298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7336820786012017298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/rats-night-of-terror.html' title='Rats - Night of Terror'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxrxagC93xI/AAAAAAAAALA/a1FYYLo4E9c/s72-c/rats_nightofterror.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-9124805494277811068</id><published>2009-12-02T12:19:00.002+01:00</published><updated>2009-12-02T12:29:49.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Facebook i ja</title><content type='html'>Zdecydowałem się usunąć konto z Facebook'a. Jest tylko jeden problem wynikający z faktu, że procedura likwidacji usługi trwa aż 14 dni. W tym czasie konto pozostaje zawieszone, co oznacza że cięgle mogę się zalogować i tym samym przerwać anihilację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście spędzałem na facebooku zdecydowanie zbyt dużo czasu. Najzupełniej bezproduktywnie. Zgromadziłem pewną liczbę znajomych - z reala, z erpegów, z sieci. Prawie codziennie wrzucałem jakiegosś linka, codziennie zasypywano mnie giftami. Zacząłem się jednak zastanawiać po jaką cholerę to wszytstko? Po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że jedynym sensownym pomysłem, który uzasadniałby jakąkolwiek użyteczność serwisu jest informowanie o wpisach, które zamieszczam na niniejszym blogu i to tylko z tego powodu, że jak mniemam większość moich znajomych ciągle nie wie czym jest kanał RSS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Technicznie: postarełem się o zmianę czcionek. Templatka miała pierwotnie czcionke bezszeryfową, która wyglądała lekko kaprawo. Postanowilem wrócić do Georgii. Zwiększyłem też jej rozmiar. Przeskalowałem też trochę contener i sajdbary. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-9124805494277811068?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/9124805494277811068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=9124805494277811068' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9124805494277811068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/9124805494277811068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/facebook-i-ja.html' title='Facebook i ja'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-1210858570002485798</id><published>2009-12-02T01:42:00.004+01:00</published><updated>2009-12-02T10:56:46.570+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat techniczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Po przerwie - zapowiedzi i sprawy technicznie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxY5yrowUCI/AAAAAAAAAK4/gasWW3zd1zA/s1600-h/neuroshowlogo.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 261px; height: 103px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxY5yrowUCI/AAAAAAAAAK4/gasWW3zd1zA/s400/neuroshowlogo.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410575545202135074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać zmieniłem wygląd bloga. Ostatnio trochę się u mnie dzieje, więc pewnikiem zacznę znów poświęcać czas temu miejscu. Postanowiłem pominąć wszelkie kwestie związane z RPG - mam na to inne lepsze do tego celu blogi, a was nie będę przecież tym samym zanudzał. Kto chce może wejść na mój &lt;a href="http://rzutkrytyczny.blogspot.com/"&gt;Rzut Krytyczny&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodałem też możliwość zamieszczania reklam za pomocą adtaily.com - kosztuje to około 29 gr, za dzień, ale sądzę, że obniżę tę stawkę jeszcze. Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzę, też że potraciłem wszytko z blogrolla - będę musiał odtwarzać, fakt nie było tego wiele, ale trochę roboty będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim czasie obejrzałem dwa horrory - takie które kiedyś, za gówniarza zrobiły na mnie pewne wrażenie - myślę, że napiszę o tym trochę w tym miejscu. Na razie tytułów nie zdradzam. Podeślę w odpowiednim czasie linki do youtuba - bo tam byłem je znalazłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinienem też napisać nieco o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wrońcu&lt;/span&gt; Jacka Dukaja oraz o ostatnim numerze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czasu Fantastyki&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-1210858570002485798?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/1210858570002485798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=1210858570002485798' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1210858570002485798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1210858570002485798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/12/po-przerwie-zapowiedzi-i-sprawy.html' title='Po przerwie - zapowiedzi i sprawy technicznie'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SxY5yrowUCI/AAAAAAAAAK4/gasWW3zd1zA/s72-c/neuroshowlogo.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6180835651035187602</id><published>2009-09-24T23:27:00.001+02:00</published><updated>2009-09-24T23:28:14.508+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Prywatna typologia seriali</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SrvkMFyxRcI/AAAAAAAAAJw/Ddu7wgMrtd8/s1600-h/angie521.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SrvkMFyxRcI/AAAAAAAAAJw/Ddu7wgMrtd8/s200/angie521.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Seria epizodów fabularnych&lt;/b&gt; - kolejne odcinki stanowią odrębne epizody, samodzielne historie, które łączy jedynie postać głównego bohatera (lub głównych bohaterów). Typowa budowa seriali kryminalnych - policjant w każdym epizodzie rozwiązuje inną zagadkę, kolejne sprawy nie łączą się ze sobą - Kojak, Colombo, Ulice San Francisco, Gliniarz i prokurator, Nash Bridges, Zagadki Kryminalne Las Vegas. Także Star Trek, Xena, Knight Rider, MacGyver i wiele innych. Postaci epizodyczne pojawiają się zwykle jednorazowo. Odcinki można oglądać w dowolnej kolejności.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Serial fabularny&lt;/b&gt;  - kolejne odcinki stanowią rozwinięcie fabuły poprzednich. To pocięta na mniejsze fragmenty większa fabuła, w której występują ci sami główni bohaterowie. Bywa, że postaci epizodyczne pojawiają się częściej. Trzeba oglądać kolejno. Szogun, Rzym, Skazany na śmierć, Zaginieni, Savannah.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Serial hybrydowy&lt;/b&gt; - łączy w sobie powyższe w następujący sposób:  bohaterowie główni i drugoplanowi rozwiązują kolejne sprawy, jednak ich perypetie i wzajemne relacje rozwijają się w czasie, tworząc długotrwałą i złożoną warstwę wątków. Typowi przedstawiciele: Ostry Dyżur, Dr. House, Kości.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapwene to mało odkrywcze i zapewne już opisane. Mam nadzieję, że znajdą się tacy, co tym moim nieporadnym próbom określeń przypiszą poprawne angielskie nazwy - angole pewnie mają lepszą typologię.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;typologia tasiemców&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - bonus  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tasiemiec Amerykański Północny&lt;/b&gt; - to serial o nieprzewidywalnej liczbie odcinków, którego fabuła z wyjściowego punktu A prowadzi do nagłego i bezsensownego końca z chwilą gdy jego oglądalność spada do niezadowalającego poziomu. Koniec ów przywodzi mi na myśl nagłe zakonczenie hejnału z Wieży Mariackiej. Laski są średnie, niedoświetlone i bardzo starzeją się zbiegiem hektoodcinków.  Santa Barbara, Pokolenia, Moda na Sukces.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tasiemiec Amerykański Południowy&lt;/b&gt; - serial składający się z około 250 odcinków, którego fabuła prowadzi z punktu A do z góry określonego punktu B. Zazwyczaj występują tam fajne laski, często ubrane w fajne ciuszki. Niewolnica Isaura, W kamiennym kręgu, Różowa Dama, Niebezpieczna, Zbuntowany Anioł, Amor Latino, Lusesita.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6180835651035187602?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6180835651035187602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6180835651035187602' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6180835651035187602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6180835651035187602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/09/prywatna-typologia-seriali.html' title='Prywatna typologia seriali'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SrvkMFyxRcI/AAAAAAAAAJw/Ddu7wgMrtd8/s72-c/angie521.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4520147222940108886</id><published>2009-08-27T13:08:00.002+02:00</published><updated>2009-08-27T13:13:06.949+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat techniczny'/><title type='text'>Technicznie</title><content type='html'>Dodałem trochę nowych blogów do blogrolla. Dzięki temu nie widnieją już tam blogi poświęcone RPG, ale kilka bardziej użytecznych takich jak &lt;a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl/html"&gt;Poradnik Internauty&lt;/a&gt; Pawła Wimmera oraz &lt;a href="http://samcik.blox.pl/html"&gt;Subiektywnie o finansach&lt;/a&gt; Macieja Samcika. Zdecydowałem się też na zamieszczenie reklam, bo coś akurat może mi skapnąć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4520147222940108886?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4520147222940108886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4520147222940108886' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4520147222940108886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4520147222940108886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/08/technicznie.html' title='Technicznie'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3171613378328039968</id><published>2009-08-06T00:53:00.004+02:00</published><updated>2009-12-02T12:11:33.335+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Oficina Ferraria #1: Pierwsze wyjscie z mroku</title><content type='html'>Zanim napiszę troszkę o historii tej gałęzi ciężkiego brzmienia, chciałbym podzielić się pewnym spostrzeżeniem na temat fanów gatunku. Ze względu na swoją powolną depresyjną charakterystkę, doom metal przyciągał specyficzny rodzaj wykolejonych fanów. W tamtych czasach to właśnie doom metal stanowił ukojenie dla młodocianych cierpiętników – oczywiście uogólniam, lecz jestem zdania, że gdyby cofnąć dzisiejszych ludzi-Emo, o te piętnaście lat wstecz, swoją muzyczną przystań znaleźliby właśnie w kręgach doom metalu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Zapraszam: &lt;a href="http://planszowki.polter.pl/Neurocide,blog.html?7115"&gt;neurocide.polter.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3171613378328039968?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3171613378328039968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3171613378328039968' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3171613378328039968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3171613378328039968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/08/oficina-ferraria-1-pierwsze-wyjscie-z.html' title='Oficina Ferraria #1: Pierwsze wyjscie z mroku'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-2619254004578633920</id><published>2009-06-09T17:40:00.003+02:00</published><updated>2009-06-09T18:13:08.672+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Puszyste serki z Pątnicy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Si6JWjQCHBI/AAAAAAAAAHY/n_fXJ3D8jks/s1600-h/serki2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Si6JWjQCHBI/AAAAAAAAAHY/n_fXJ3D8jks/s200/serki2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345360828247972882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z coraz większym zaufaniem podchodzę do produktów firmowanych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;O.S.M. Pątnica.&lt;/span&gt; Moja przygoda z tą marką zaczęła się od śmietany. Zachęcony jej dobrą jakością postanowiłem sięgnąć po inne produkty. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twój Smak puszysty&lt;/span&gt; z powodzeniem konkuruje z twarożkami zachodnich producentów. Dobrze się smaruje, ma przyjemną konsystencję, a smaki w jakich jest oferowany na razie zaspokajają moje potrzeby. Spośród czterech dostępnych na rynku, najbardziej przypadł mi do gustu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twój Smak puszysty z pieprzem.&lt;/span&gt; Zwykle jesteśmy wierni ulubionym markom. Czasem warto dyskretnie zdradzić swój ulubiony produkt, aby oddać się pieprznej namiętności. Doświadczajmy nowych jakości. To jest ten moment.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-2619254004578633920?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/2619254004578633920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=2619254004578633920' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2619254004578633920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/2619254004578633920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/06/puszyste-serki-z-patnicy.html' title='Puszyste serki z Pątnicy'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/Si6JWjQCHBI/AAAAAAAAAHY/n_fXJ3D8jks/s72-c/serki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5382779482664496405</id><published>2009-03-02T22:58:00.004+01:00</published><updated>2009-03-04T21:26:17.718+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Czas Fantastyki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SaxX02xIdjI/AAAAAAAAAGw/yZfYYSw7HhQ/s1600-h/Czas_Fantastyki_1_%2818%29_09.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 142px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SaxX02xIdjI/AAAAAAAAAGw/yZfYYSw7HhQ/s200/Czas_Fantastyki_1_%2818%29_09.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308714626329376306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nostalgia skierowała moją uwagę na Czas Fantastyki. Naczytałem się roczników Fantastyki, tych z lat 80, naprzeglądałem, i gdyby nie to podobieństwo formy, nie zaprzątałbym sobie głowy takim periodykiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piśmie tym znalazłem dawno zapomniany klimat lat osiemdziesiątych. Brak wystroju graficznego, toporny skład i paskudne, amatorskie zdjęcia składają się na formę nawiązującą do najlepszych tradycji jeszcze z czasów Holanka. W opozycja do tego raczej mięsista treść - choć może to tylko moje złudzenie. Jedno nie ulega wątpliwości - papier ma swoje zalety. To bezlitosna ograniczona przestrzeń, jedyne hiperlinki, to te znajdujące się głęboko w mojej głowie. Słowa nie podkreślają się same, nie kolorują, nie sygnalizuja by w nie kliknąć - albo to mam, albo nie i z nikąd ratunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jednocześnie opóźnione, rozłożone w czasie polemiki - jak ta o grach fabularnych. Zastanawiam się gdzie to teraz jest. Przestaję się dziwić, że świat pędzi. Podświadomie odpowiedź, komentarz, polemikę niczym na blogu lub forum chciałbym przeczytać zaraz, w tej chwili, już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papier zdaje się lepiej znosić tytuły. W sieci dr hab, prof., mgr inż. brzmią podejrzanie, nie robią wrażenia. Papier oddaje te honory, ktoś starej daty czuwał jeszcze nad całością, nad detalem. Rednacz przejrzał teksty, przedstawił je we wstępniaku. Ktoś podpisał jeszcze, ktoś przyklepal po autorach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym jak zmieniają się czasy traktuje tekst Konrada T. Lewandowskiego, który ujmuje na kilku stronach podajeście do komunikacji na poziomie naukowych. Wskazuje na miałkość fizyki, która dobrnęła granic i fizyków, którzy zdają sie odrzucac metodę na rzecz pluralizmu interpretacyjnego, na rzecz aktów perswazji i kreacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymuję się i zwalniam. Kończę bo muszę skoczyć po telefon - chyba dostałem smsa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5382779482664496405?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5382779482664496405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5382779482664496405' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5382779482664496405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5382779482664496405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/03/czas-fantastyki.html' title='Czas Fantastyki'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SaxX02xIdjI/AAAAAAAAAGw/yZfYYSw7HhQ/s72-c/Czas_Fantastyki_1_%2818%29_09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-57511000327802189</id><published>2009-02-14T16:06:00.002+01:00</published><updated>2009-02-14T16:10:17.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat techniczny'/><title type='text'>Rzut Krytyczny</title><content type='html'>O tym, że branża RPG ssie nie trzeba przypominać, trąbią o tym wszystkie blogi i połowa portali. Znam jeden z powodów tego ssania i szerzej pisałem już o nim na swoim polterblogu przed dwoma laty. Niewiele się zmieniło. Poczytajcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niniejszym otwieram swojego erpegowego bloga: &lt;a href="http://rzutkrytyczny.blogspot.com"&gt;http://rzutkrytyczny.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-57511000327802189?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/57511000327802189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=57511000327802189' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/57511000327802189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/57511000327802189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/rzut-krytyczny.html' title='Rzut Krytyczny'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3984411791960168097</id><published>2009-02-11T15:37:00.003+01:00</published><updated>2009-02-11T16:05:55.738+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat techniczny'/><title type='text'>Bracia Blogerzy</title><content type='html'>Recenzje - owszem, lecz kiełbasy, sera i szajspapiera. Relacje  co najwyżej z życia. Jesli o mechanice to samochodowej. Gorąco zapraszam do lektury mojego bloga wszytskich erpegowców, którzy trafią tu za pośrednictwem strony &lt;a href="http://http//gryfabularne.blogspot.com"&gt;http://gryfabularne.blogspot.com&lt;/a&gt; lecz ostrzegam, że zbyt wiele w sprawie swojego ulubionego hobby nie znajdą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3984411791960168097?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3984411791960168097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3984411791960168097' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3984411791960168097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3984411791960168097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/bracia-blogerzy.html' title='Bracia Blogerzy'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-8657939959055858742</id><published>2009-02-10T00:08:00.002+01:00</published><updated>2009-02-10T00:38:57.538+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Tygodniki opinii</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SZC3o2t3T_I/AAAAAAAAAE8/tK5Fn5GUQj0/s1600-h/Tygodniki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 180px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SZC3o2t3T_I/AAAAAAAAAE8/tK5Fn5GUQj0/s200/Tygodniki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300938673925607410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z Polityką jestem najbliżej, rzadziej z Newsweekiem, jeszcze dalej mi do Wprost, a Przekrój leży na marginesie mej uwagi, zaś Tygodnik Powszechny jest w moim życiu nieobecny. Każdy tytuł, z wyjątkiem ostatniego, zasłużył sobie na taką a nie inną pozycję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilustracja obok nie oddaje stanu rzeczy. W istocie ważna jest Polityka, potem długo, długo nic, aż wreszcie kolejne magazyny, potem znów długo nic (ale już nie tak długo) i gdzieś w bagiennym mule spoczywa Przekrój. Być może tę wielką lukę między Polityką, a resztą wypełniłby z powodzeniem Tygodnik Powszechny, lecz z niewiadomych mi przyczyn moja świadomość sprytnie go omija.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka na zaszczytne miejsce w moim prywatnym rankingu zasłużyła sobie nie tyle lewicującym spojrzeniem na rzeczywistość, lecz rzekłbym bogactwem świata interpretowanego. Publikowane teksty to swego rodzaju nasycone piguły informacji. Problemy rozpatrywane są w szerokim kontekście, omawiane dokładnie i wyczerpująco. Ujmuje mnie też skupienie na człowieku. W artykułach i reportażach historia jednostki zajmuje poczesne miejsce. Wielkim atutem pisma jest także stała rubryka historyczna oraz świetni felietoniści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Newsweek i Wprost nie cieszą się u mnie zbytnim poważaniem. Wprost wydaje mi się mało ludzki, dominuje w nim fakt, wydarzenie w wąskim kontekście. Człowiek przegrywa w nim z liczbami, nowinkami technologicznymi. Newsweek traci na głębi tekstów, mimo że jak wszystkie wymienione czasopisma rzuca się na wielka problematykę. Jak słusznie zauważa mój dobry kolega, to co w NW uchodzi za pełnoprawny artykuł, w Polityce zasłużyłoby na wstęp, ewentualnie na uzupełnienie w ramce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekrój wspominam z czystej przyzwoitości, bo czasem wpadnie mi ręce jakiś numer. Zupełnie nie rozumiem koncepcji tego czasopisma. Zupełnie nie łapię przeprowadzanych od niechcenia wywiadów. Taki PopNewsweek (jeśli można być bardziej pop). Generalnie mało treści, w kiepskiej formie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad Polityką spędzam ze 4 dni. Nad Wprost i NW dzionek lub dwa. Przekrój starcza co najwyżej na dwa posiedzenia w kibelku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-8657939959055858742?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/8657939959055858742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=8657939959055858742' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8657939959055858742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8657939959055858742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/tygodniki-opinii.html' title='Tygodniki opinii'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SZC3o2t3T_I/AAAAAAAAAE8/tK5Fn5GUQj0/s72-c/Tygodniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5215987767674417622</id><published>2009-02-04T22:59:00.003+01:00</published><updated>2009-02-04T23:10:52.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Velvet - najdłuższy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYoQQERd-3I/AAAAAAAAAE0/Co3KibelS88/s1600-h/velvet.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYoQQERd-3I/AAAAAAAAAE0/Co3KibelS88/s200/velvet.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299065779765771122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dobór odpowiedniego papieru toaletowego jest szalenie ważnym czynnikiem podnoszącym komfort życia codziennego. Miękkość, wytrzymałość to najistotniejsze cechy produktów przeznaczonych do higieny intymnej. Najlepsze z oferowanych papierów toaletowych cechuje cena odpowiednia do jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Velvet XXL, znany teraz jako Velvet najdłuższy, to ekonomiczne połączenie wydajności z ceną, bezpieczeństwa z komfortem. W paczce znajdziemy 4 rolki (cóż za oszczędność przestrzeni), który dwuosobowej rodzinie starczą swobodnie na 10 dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypróbuj Velvet najdłuższy już w sklepie. Ściskając rolkę palcami przekonasz się jak gęsto ubite są warstwy. Nie czekaj, porównaj z innymi produktami leżącymi w pobliżu. Velvet najdłuższy jest bezkonkurencyjny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5215987767674417622?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5215987767674417622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5215987767674417622' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5215987767674417622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5215987767674417622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/velvet-najduzszy.html' title='Velvet - najdłuższy'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYoQQERd-3I/AAAAAAAAAE0/Co3KibelS88/s72-c/velvet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-7372238635349706205</id><published>2009-02-02T21:40:00.002+01:00</published><updated>2009-02-02T21:50:45.344+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fast food'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Parówa dobra na wszytsko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYdafEBYLEI/AAAAAAAAAEU/Mfn5vb7vT9E/s1600-h/par%C3%B3wy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYdafEBYLEI/AAAAAAAAAEU/Mfn5vb7vT9E/s200/par%C3%B3wy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298302976326642754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy gościsz naście osób, które zbudzą się rankiem zmęczone szaleństwem poprzedniej nocy - musisz być przygotowany, ażeby nakarmić ich puste brzuszki. Z kanapkami jest masa roboty. Po imprezie nie ma sensu się w nich babrać - gęb naście, porachuj sobie w głowie ile to krojenia, smarowania, talerków brudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patent jest prosty: 40 parówek. Zalej wodą, wstaw i zapomnij. Potem podaj na dupnym, głębokim talerzu. Podgrzej tyle tylko ile potrzeba, nie baw się też w obieranie z folii. Pamiętaj, masz tam głodnych ludzi, nie będą wybrzydzać, obiorą sobie sami. Rzuć też chleba trochę i dołóż masło lub inne smarowidło - niektórzy wolą z omastą. Dodaj też keczupu z Pudliszek oraz musztard wybór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;40 parówek, to mniej więcej dwa kilogramy. Ze 4 parówy na łeb. Dużo i bardzo ekonomicznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Dziękuję Dżi za inspirację, bowiem kiedyś uraczyła nas kilogramem winerek. Winerki smaczniejsze. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-7372238635349706205?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/7372238635349706205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=7372238635349706205' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7372238635349706205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7372238635349706205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/parowa-dobra-na-wszytsko.html' title='Parówa dobra na wszytsko'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYdafEBYLEI/AAAAAAAAAEU/Mfn5vb7vT9E/s72-c/par%C3%B3wy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6232249502028699985</id><published>2009-02-01T21:52:00.004+01:00</published><updated>2009-02-01T22:03:22.439+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Noclegownia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYYMYa9xThI/AAAAAAAAAEM/zz-QSGlM7ZY/s1600-h/MOB.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYYMYa9xThI/AAAAAAAAAEM/zz-QSGlM7ZY/s200/MOB.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297935625342766610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Myślę, że impreza się udała. Przybyliście całą kupą, wytrwale obalaliście co było do obalenia. Grzaliście miejscówy w knajpce. Zaśpiewaliście sto lat zwartym chórem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W noclegowni nie sprawialiście problemów, jedenaście osób przekradło się bez wpadek i zaległo gdzie się dało. Noclegownia wytrzymała, nakarmiła parówkami, napoiła kawą oraz herbatą. Było bardzo miło - dziękujemy serdecznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6232249502028699985?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6232249502028699985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6232249502028699985' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6232249502028699985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6232249502028699985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/02/noclegownia.html' title='Noclegownia'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SYYMYa9xThI/AAAAAAAAAEM/zz-QSGlM7ZY/s72-c/MOB.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4625991456894676323</id><published>2009-01-27T20:52:00.005+01:00</published><updated>2009-01-27T21:09:30.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Motywator</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SX9p2pIJ0LI/AAAAAAAAAEE/qSep_KZ4b0w/s1600-h/pp30580motivation-posters.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SX9p2pIJ0LI/AAAAAAAAAEE/qSep_KZ4b0w/s200/pp30580motivation-posters.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296068074284896434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Moje domowe lenistwo osiągnęło ostatnio tak głęboki stan, że aż sam się zebrałem i wstałem. Po pracy internet albo telewizor. Książka - a gdzie tam, nazbyt wycieńczające. Sprzątanie i drobne roboty zmieniłem na kanapę. Leżę i kisnę. No ale wspomniałem, że wstałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstałem dziarsko i metodycznie. Jako stary gracz i fan superniani, jako ten, który wykładów z psychologii nie omijał, wziąłem się za się w tenże sposób oto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uznałem, iż metoda nagród lepsza jest od karania. Uznałem, że lepsza jest zabawa niż praca. Uznałem tedy też, iż rywalizacja jest wskazana. Uznałem też, że z szacunku dla drugiej połówki cała metoda powinna wypluć na końcu jakieś wyniki, mające rzucić światło na to co kto robi i z jakim natężeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiliśmy przyznawać sobie punkty za czynności związane z naszym wspólnym dobrem. Sprzątanie, pranie, prasowanie, robienie sobie herbat, kaw, obiadów, śniadań i zmywanie tego wszystkiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trwa właśnie trzeci dzień eksperymentu - liderka ma nade mną sporą przewagę. Ja na szczęście mam też sporą przewagę nad samym sobą, licząc siebie tak od grudnia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4625991456894676323?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4625991456894676323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4625991456894676323' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4625991456894676323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4625991456894676323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/motywator.html' title='Motywator'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SX9p2pIJ0LI/AAAAAAAAAEE/qSep_KZ4b0w/s72-c/pp30580motivation-posters.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-8330498626996084179</id><published>2009-01-27T11:46:00.002+01:00</published><updated>2009-01-27T11:49:06.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat techniczny'/><title type='text'>Nowa usługa na blogu</title><content type='html'>&lt;span&gt;Włąsnie uruchomiłem opcję komentarzy. Przez nieuwagę  nie zaznaczyłem odpowiedniej opcji, co skazywało komentatorów na koniecznośc logowanie się do blogera. Teraz możesz komentować bez ograniczeń.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-8330498626996084179?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/8330498626996084179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=8330498626996084179' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8330498626996084179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8330498626996084179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/nowa-usuga-na-blogu.html' title='Nowa usługa na blogu'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-119892027314366466</id><published>2009-01-25T23:38:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T23:42:28.101+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='neuroshima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Neuroshima Hex podbija świat</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXzqBtMvdkI/AAAAAAAAAD8/2hm5uGugRd8/s1600-h/neuroshima-hex.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 160px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXzqBtMvdkI/AAAAAAAAAD8/2hm5uGugRd8/s200/neuroshima-hex.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295364576914667074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Na serwisie &lt;a href="http://boardgamegeek.com/browser.php?itemtype=game&amp;amp;sortby=rank&amp;amp;rank=138#138"&gt;Boardgamegeek.com Neuroshima Hex&lt;/a&gt; nieustanie pnie się w górę - w chwili, w której piszę te słowa, zajmuje 138 pozycję, przy ratingu 7,16. Wydaje się, że to niewiele, bo przyzwyczajnie jesteśmy do sportowych rankingów - nikogo nie cieszy 138 skoczek na listach swiatowych, ani kolarz który na takiej pozycji kończy Tour de France.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; Jednak BGG rejestruje niemal 30 tyś tytułów - z czego w swoją pozycję rankingową zalicza 5 tyś gier. Na swoje potrzeby, trochę usportowiając zestawinie - pozycję dzielę przez 10. Tak więc w mojej skali to 13 gra świata - ex equo z Fasolkami, Squad Leaderem czy Magic The Gathering. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; Serwis ten systematyzuje gry według 2 glownych kryteriów: kategorii oraz mechaniki. Klikając na odpowiednie klasyfikatory otrzymujemy pozycję gry wśród gier pod tym względem podobnych. Oto jak prezentuje się NS Hex na tle konkurencji:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;Kategorie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Abstract Strategy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 10 miejsce - bije kilka gier z projektu GIPF&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Science Fiction&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 7 miejsce - wyprzedza Dooma, Mission Red Planet, Androida i Space Dealera&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Fighting&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 9 miejsce - kasuje Dooma, Axies and Allies, Ca$h 'n Gun$, Tannhäuser&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;Mechanika&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Tile Placement&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 21 miejsce - lepsza od: Alhamba, Zooloretto, Java, Mexica&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Variable Player Powers&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 18 miejsce - wygrywa z: Ghost Stories, Evo, Revolution: The Dutch Revolt 1568-1648, Prophecy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Hand Management&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;  - 34 miesjce - daje radę z: Caylus Magna Carta, Schotten Totten, Blue Moon, Lord of the Rings&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt; Polak potrafi i to mnie bardzo cieszy. Jaszcze bardziej rajcuje mnie fak, że na BGG głosy polskich graczy stonowią około 1/3 wszytskich oddanych. Neuroshima Hex uznaniem cieszy się także w Stanach, Francji, Nieczech, Wielkiej Brytanii, Finlandii i wielu, wielu innych krajach.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-119892027314366466?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/119892027314366466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=119892027314366466' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/119892027314366466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/119892027314366466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/neuroshima-hex-podbija-wiat.html' title='Neuroshima Hex podbija świat'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXzqBtMvdkI/AAAAAAAAAD8/2hm5uGugRd8/s72-c/neuroshima-hex.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5152418072218903265</id><published>2009-01-24T19:13:00.000+01:00</published><updated>2009-01-24T19:18:29.021+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rpg'/><title type='text'>Polskie Blogi RPG</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Znany retrogracz Jarl fra Oslo, twórca strony Demons&amp;amp;Dragons wyszedł z przyjemna inicjatywą i zebrał znane mu blogi RPG na specjanym Blogrollu. Inicjatywy warta wsparcia. Zapraszam zatem:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://polskieblogirpg.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;POLSKIE BLOGI RPG&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5152418072218903265?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5152418072218903265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5152418072218903265' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5152418072218903265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5152418072218903265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/polskie-blogi-rpg.html' title='Polskie Blogi RPG'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-8186205564470136600</id><published>2009-01-23T22:49:00.000+01:00</published><updated>2009-01-23T22:56:40.843+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Syrop Malionwy Łowicz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXo7i3clnkI/AAAAAAAAADs/effzR_PZ3H0/s1600-h/lowicz_syropy_malina.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXo7i3clnkI/AAAAAAAAADs/effzR_PZ3H0/s200/lowicz_syropy_malina.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294609782112886338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Herbata z sokiem malinowym jest rarytasem. Jesienią jednak trudno zdobyć maliny - chyba, że ktoś wcześniej je sobie przygotował i trzyma w słoikach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrafimy sobie odmówić tej drobnej słodyczy i aromatu. Idziemy jak zwykle na skróty. Spośród wielu dostępnych na rynku syropów, najbardziej preferujemy Malinowy z Łowicza. Cechują go dobre parametry smakowe oraz korzystna wydajność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejszą jego zaletą jest odpowiednia konstrukcja szyjki. Posiada ona plastikowy aparat, który zabezpiecza przed niepożądanym kapaniem, zaciekami i sklejoną zakrętką. Po prostu przechyl, nalej, zakręć i zapomnij. Perfekcyjna technologia, precyzyjne dawkowanie.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-8186205564470136600?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/8186205564470136600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=8186205564470136600' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8186205564470136600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/8186205564470136600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/syrop-malionwy-owicz.html' title='Syrop Malionwy Łowicz'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXo7i3clnkI/AAAAAAAAADs/effzR_PZ3H0/s72-c/lowicz_syropy_malina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5801933312363158484</id><published>2009-01-22T20:57:00.000+01:00</published><updated>2009-01-22T21:18:18.006+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fast food'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsument'/><title type='text'>Knorr - barszcz czerwony z majerankiem</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXjRQtxeVEI/AAAAAAAAADk/XYhdGVp3dFY/s1600-h/knorr_barszcz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 119px; height: 191px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXjRQtxeVEI/AAAAAAAAADk/XYhdGVp3dFY/s200/knorr_barszcz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294211447069234242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Czasu mamy niewiele. Nasze godziny pracy często się nie pokrywają. Jeść oczywiście trzeba. Staramy się gotować o ile to tylko możliwe. Najczęściej do garnka wsadzamy potrawy szybkie w przygotowaniu - szpageti, kotelty z piersi kurczaka. Nie zawsze jest jednak czas nawet na to. W akcie desperacji sięgamy po broń ostateczną - gotowce. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barszcz czerwony firmy Knorr&lt;/span&gt; jest pod pewnymi względami idealny. Jest smaczniejszy niż barszcz w proszku, jest przyprawiony, jest gotowy. Wystarczy podgrzać. Do tego wrzucamy gotowe uszka kupione w pobliskim Kauflandzie. W sumie jakaś to zawsze ciepła potrawa w mniej niż 10 minut. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Zachęceni postanowiliśmy spróbować Żuru tej samej firmy. W zasadzie to zabrakło barszczu w sklepie. Niestety, wobec żuru mam większe wymagania. Ten jest dziwny, słodko-kwaśny. Z pewnością będziemy go unikać. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Uwaga! Nie jestem wniebowzięty smakiem, nie jestem powalony aromatem. To ciągle jest syntetyk, to ciągle jest instant. Szukając wrażeń smakowych i dysponując niewielką ilością wolnego czasu, polecam udać się do restauracji. Gotwoce, to zawszą są tylko gotowce. Barszcz firmy Knorr jest znośny.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5801933312363158484?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5801933312363158484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5801933312363158484' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5801933312363158484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5801933312363158484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/knorr-barszcz-czerwony-z-majerankiem.html' title='Knorr - barszcz czerwony z majerankiem'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SXjRQtxeVEI/AAAAAAAAADk/XYhdGVp3dFY/s72-c/knorr_barszcz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4727430906665787298</id><published>2009-01-13T23:17:00.000+01:00</published><updated>2009-01-22T21:18:44.742+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rpg'/><title type='text'>Co było, a nie jest - o genialnych konceptach mechanicznych</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SW0TRVZHadI/AAAAAAAAACs/BwnzYkfxo14/s1600-h/250643%7ENigel-Terry-in-Excalibur-Posters.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 159px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SW0TRVZHadI/AAAAAAAAACs/BwnzYkfxo14/s200/250643%7ENigel-Terry-in-Excalibur-Posters.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290906325751392722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;Pendragon potrafił przywalić prostotą podejścia do sprawy. Gracze wcielający się w role rycerzy otrzymywali mechanizm o zupełnie innej filozofii. Odwoływał się on brutalnie do najprostszego modelu behawiorystycznego i jasnego systemu nagród i kar.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:100%;"&gt;Sumienie, Człowieczeństwo, Scieżka, Siła Woli, Honor i takie tam górnolotne idee, zapisane w postaci kropeczek i kwadracików zmuszają Wampira, Wilkołaka, Magusa czy tez Samuraja do odgrywania ich pod groźbą utraty tych gzich bobków (muchy robią na umiejątnościach, talentach i fetyszach).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Więcej:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://polter.pl/Neurocide,blog.html?5944"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Neurocide.polter.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4727430906665787298?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4727430906665787298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4727430906665787298' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4727430906665787298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4727430906665787298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/co-byo-nie-jest-o-genialnych-konceptach.html' title='Co było, a nie jest - o genialnych konceptach mechanicznych'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SW0TRVZHadI/AAAAAAAAACs/BwnzYkfxo14/s72-c/250643%7ENigel-Terry-in-Excalibur-Posters.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-7201437211044033362</id><published>2009-01-07T22:30:00.000+01:00</published><updated>2009-01-07T23:33:13.160+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Restauracja</title><content type='html'>Notka techniczna. Dodałem troche nowych rzeczy w menu, a takze je uzupełniłem. Dodałem skrypt z ostatnio granymi planszówkami. Z chęcią zamieszczę tez jakieś reklamy graficzne - jeśli ktoś będzie chciał.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;strong&gt;Widziałem:&lt;/strong&gt; Batman: Dark Knight, Red Dwarf I sezon&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czytałem: &lt;/strong&gt;Wrócę po ciebie kacie - Tomasz Kołodziejczak&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Słuchałem: &lt;/strong&gt;nie słuchałem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-7201437211044033362?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/7201437211044033362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=7201437211044033362' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7201437211044033362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7201437211044033362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2009/01/restauracja.html' title='Restauracja'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-1662314002736594143</id><published>2008-11-09T12:04:00.000+01:00</published><updated>2008-11-09T12:09:29.506+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>Szynkę wyprowadzić</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.zlotygrosz.pl/wedliny_pliki/krakus-szynka_konserwowa.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 160px; height: 120px;" src="http://www.zlotygrosz.pl/wedliny_pliki/krakus-szynka_konserwowa.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak szynka jest szynką... wczorajszy wpis popchnął mnie do kolejnego przmyślenia na temat komuny. W komunie słowa miały inne znaczenie. Prawda równała się kłamstwu, wolność niewoli, demokracja totalizmowi. Przejściowe problemy były stałymi problemami. Lecz szynka była szynką – o ile była. Parówka była parówką, dżem był dżemem. Czekolada czekoladą, a wyrób czekoladopodbny był wyrobem czekoladopodbnym. W tych kwestiach partia pozwalała sobie na szczerość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szynka – powtórzmy – o ile była, była szynką. Z kilograma komponentu robiono 70 do 80 dag produktu finalnego. Szfindle były piętnowane. Czekolada, aby nazywała się czekoladą, musiała zawierać w sobie określoną ilość głównych składników, jeśli nie zawierała, była wyrobem czekoladopodbnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, ów wyrób mi smakował. Do dziś mam słabość, do ulubionego smaku mojego dzieciństwa. Jednak dziś nie ma już limitów i restrykcji na ingrediencje i związane z nimi nazewnictwo. Dziś mogę udać się do sklepu, kupić coś co nazywa się czekoladą, zapłacić jak za czekoladę lecz zjeść wyrób czekoladopodobny. Dziś mogę iść do sklepu i kupić eko jaja, lecz w paczce mogą być jaja o kodzie 3 lub 4. Dobre polskie normy już nie obowiązują – nikt nie ma prawa narzucić producentowi nazwy. Może z tym jednym, jedynym wyjątkiem zastrzeżonych nazw produktów regionalnych. Oscypek, bryndza, mozarella i tym podobne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam takie nieodparte wrażenie, że dziś producent żywności może sprzedawać parówki nazywając je kiełbasą podwawelską. Może sprzedawać produkt o nazwie dżem truskawkowy, nawet jeśli w jego składzie truskawki nie występują. Może sprzedawać słoki z powidłami, których esnecją jest musztarda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś z kilograma mięsa na szynkę sprawny producent jest w stanie zrobić 120 – 180 dag. Wystarczy to wszytskodobrze posolić i namoczyć, wytaplać w chemii i jeszcze raz namoczyć. Szynka moi drodzy w dzisiejszych czasach może być napojem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-1662314002736594143?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/1662314002736594143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=1662314002736594143' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1662314002736594143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/1662314002736594143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/11/szynk-wyprowadzi.html' title='Szynkę wyprowadzić'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3530506368849006497</id><published>2008-11-08T20:58:00.001+01:00</published><updated>2008-11-08T22:30:12.677+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>Sztndar wyprowadzić</title><content type='html'>Jak szynka jest szynką tak Rakowsk był komuchem. Za sprawą dziadka świetnie go pamiętam. Z tamtymi czasami nikt inne nie kojarzy mi się tak bardzo jak on – (i Urban oczywiście). Dziadek – mam takie nieodparte wrażenie – wierzył w socjalizm. Być może go tym stwierdzeniem krzywdzę. Jako przedstawiciel klasy robotniczej posiadał sporą kolekcję medali i odznaczeń – takich nieiele wartych: medale rocznic PRLu, odznaki przodowników pracy, krzyże, gwiazdy krążki. Dożył ledwie początków transformacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często spędzałem z dziadkiem weekendy. Gadaliśmy na różne tematy, bawiliśmy się w kopanie piłki, jeździliśmy za miasto aby połazić po lesie, świetnie rysował samochody. Wieczorami oglądaliśmy telewizję. To, że pamiętam słynne konferencje prasowe Urbana, to że pamiętam niedzielne pogadnki Rakowskiego zawdzięczam własnie jemu. Urban był pocieszny i przerażający zarazem. Rakowski sprawiał wrażenie dobrego wujka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój dziadek czuł potrzebę zmian i kibicował Rakowskiemu – a może tylko tak mi się wydaje. W każdym razie, gdzieś został mi szacunek dla tego komucha. Przez lata był redaktorem Polityki, umysł miał otwarty, po latach był też wstanie krytycznie patrzeć na niegdysiejszy ustrój i własną w nim pozycje. Był świadom błędów i wypaczeń. Nie raz miałem okazję oglądać go w różnych programach – jako komentatora, teoretyka lewicy, byłego premiera. Pamiętam też dobrze ten słoneczny dzień, kiedy zatrzymałem się przed telewizorem i usłyszałem jak łamiącym się głosem, ze wzruszeniem rzekł: sztandar wyprowadzić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komuch, ale z jakąś taką ludzką twarzą – ciekw jestem co by z niego było, gdyby urodził się w zdrowszej wersji demokracji?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3530506368849006497?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3530506368849006497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3530506368849006497' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3530506368849006497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3530506368849006497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/11/sztndar-wyprowadzi.html' title='Sztndar wyprowadzić'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-5994582950627664589</id><published>2008-11-06T23:30:00.000+01:00</published><updated>2008-11-07T23:32:27.502+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer'/><title type='text'>Zawszony Windows i powolne Ubuntu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SRN1iH8RwTI/AAAAAAAAAAs/fzLdf3CSAmo/s1600-h/UbuntuLogo.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 160px; height: 120px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SRN1iH8RwTI/AAAAAAAAAAs/fzLdf3CSAmo/s320/UbuntuLogo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265681618434113842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stało się wreszcie. Nie wiem czy chwyciłem to od kogoś, czy przez net, czy też leżało to na moim dysku, lecz koniec końców, gdyby mój komputer był psem, musiałby się ustawicznie drapać, w co najmniej 8 miejscach. Nie pomogła instalacja darmowego Ashampoo, nie pomogła istalacja firewalla Kerio, nie pomógł AVG ani finalnie Eset. To co się zalęgło zdążyło się namnożyć wcześniej i dobrze się ukryć. Internetowe skanery okazały się bezradne. Mający nienajlepsze opinie MKS coś tam łapał, ale raczej nie to, a Kaspersky czy Panda nawet nie chciały odpalić. Zdecydowanie było już zbyt późno. Dziś piszę do was z instalki linuksa - pełnej instalki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najdziwniejszym objawem zainfekowanej Windy była niemożliwość wyświetlenia plików ukrytych. Naszczęście niezastąpiony Total Commander widział je bezbłędnie, co pozwoliło okreslić mi skalę zawszenia. Odpaliłem ComboFixa - ten zaproponował mi utworzonie konsoli odzyskiwania, ale stwierdzilem, że to dla mięczaków. Poprostu go odpaliłem. No i się koniec, końców zesrało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę więc na Ubuntu 8.0x. Jest przyjemnie. Jest inaczej. Tylko internet jakby trochę się wlecze. Jakby nie potrafił dobić nawet do tych nędznych 120 kbytes na sec. Nie wiem czemu, nawet mój zawszony, skamlący, drapiący się XP ciągnął szybciej. Widać taka specyfika. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą z Ubuntu też nie było lekko - namęczyłem się trochę z odpowiednim formatowaniem dysku. Wsparty Heniem i Bulkersem dałem wreszcie radę. Potem zaś pojawiły się problemy z wyświetlaniem grafiki no bo max 800x600 przy 60Hz to sami przyznacie mordęga dla oczu. Dwie godziny walczyłem z migotliwym ekranem i wywalczyłem sobie. Tak jak mówili mi moi linuksowi znajomi: wszytsko znajdziesz w sieci i znajdziesz to o wiele szybciej niż lekarstwo na kłopoty pod Windą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-5994582950627664589?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/5994582950627664589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=5994582950627664589' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5994582950627664589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/5994582950627664589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/11/zawszony-windows-i-powolne-ubuntu.html' title='Zawszony Windows i powolne Ubuntu'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SRN1iH8RwTI/AAAAAAAAAAs/fzLdf3CSAmo/s72-c/UbuntuLogo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-3694440012574914814</id><published>2008-09-20T08:19:00.001+02:00</published><updated>2008-09-20T08:35:33.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='life'/><title type='text'>Godzina W</title><content type='html'>Wróciłem w pewnym sensie na stare śmiecie - pod opiekuńcze skrzydła megafonów Bł. Karoliny. Codzienne wstają zorze. Ranne. Ciszej niż niegdyś bywało. Chrzęst zorzy orającej nieboskłon stał się intymny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okolica dobrze znana. Trudno jej jednak zaufać. Może przez pogodę? Myśleć jednak nie było nad czym. Okazja - M3 które zamyka się w kwocie poniżej 1000 miesięcznie jest jak manna z nieba - z lodowką i pralką. Drożej chcieli za kawalerkę na Z, która standardem odbiegała od mojego obecnego lokum - była jak wysoko wyceniony Wartburg - a i tak myślałem wówczas, że boga chwyciłem za nogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczucie bezpieczeństwa dopiero się buduje. Na razie z trudem. Trzeba otrzaskać się twarzami sąsiadów, obserwować liczbę pasków i emblematów ar-bi-kej. Doglądać kto panuje nad swym morderczym psem, a kogo ta żywa broń zdolna rozerwać gardziel sama wyprowadza na spacery. Zbieram dane. I czekam na słońce, aby wreszcie spojrzeć na to urocze mieszkanie w świetle dziennym, kierunkowym, złotym i nierozproszonym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsca mamy dosyć, spora część salonu jest niezagospodarowana. Priorytetem jest zakup biurka oraz podłączenie internetu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-3694440012574914814?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/3694440012574914814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=3694440012574914814' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3694440012574914814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/3694440012574914814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/09/godzina-w.html' title='Godzina W'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-7366953400223821791</id><published>2008-08-29T13:56:00.000+02:00</published><updated>2008-08-29T14:14:54.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Święty Dym</title><content type='html'>Przed wyjazdem zapytałem C. wprost - Na chuj Ci to Kaziu? Nie potrafiłem zrozumieć jego samotnej wyprawy do Indii. Miałem mętne pojęcie o jego motywacjach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SLfm5G4e4VI/AAAAAAAAAAk/AAnJ0uYg9pY/s1600-h/IMG_1878.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SLfm5G4e4VI/AAAAAAAAAAk/AAnJ0uYg9pY/s200/IMG_1878.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239910560243310930" /&gt;&lt;/a&gt;Kilka lat temu wymyslił sobie, że wybierze się tam rowerem. Najpierw wyskoczy do Anglii na jakiś czas, zarobi pieniądze na podróż, kupi rower, wsiądzie i zacznie pedałować przez południe Europy, Turcję, Iran, aż dotrze do celu. Jedź ze mną, fajnie będzie - rzekł raz jeden. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyruszył jakieś 3 tygodnie temu. Nie miałem okazji się z nim pożegnac, ani ostatni raz zagrac w Tisket to Ride. Kiedy w tym tygodniu dostałem smsa o treści Allach Akbar wiedziałem już że jest w Iranie. Spędzi tam trochę czasu oczekując na dzień w którym indyjska wiza stanie się ważna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym tygodniu, w tygodniku Echo ukazała się jego pierwsza relacja z podróży. Opisuje w niej odcinek Polska - Ruminia. Zachęcam do lektury. &lt;a href="http://www.tygodnikecho.pl/mambo/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=6468&amp;Itemid=54"&gt;Strona Tygodnika Echo.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-7366953400223821791?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/7366953400223821791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=7366953400223821791' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7366953400223821791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/7366953400223821791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/08/wity-dym.html' title='Święty Dym'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SLfm5G4e4VI/AAAAAAAAAAk/AAnJ0uYg9pY/s72-c/IMG_1878.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6766523514189041093</id><published>2008-08-28T19:30:00.000+02:00</published><updated>2008-08-28T19:36:50.712+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Gliwickie Spotkania z Grami Planszowymi</title><content type='html'>Już niebawem, bo 6 i 7 września w Gliwicach odbędzie się kolejna edycja spotkań z grami planszowymi. Będzie można mnie tam spotkać miedzy 8:30 a 18:33 w Sobotę i Niedzielę. Serdecznie zapraszam. Koszt 2 złote, za 150 gier, 200 graczy i darmową kawę, herbatę, paluszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji: &lt;a href="http://pionekwmdk.blogspot.com/"&gt;Pionek - gliwickie spotkania z grami planszowymi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;s=AARTsJo4Jm4S7BsX7EcCZHuisRAJ7NFnMg&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=104015067258414244100.000455882d6b5f6e42dce&amp;amp;ll=50.297085,18.673475&amp;amp;spn=0.01919,0.036478&amp;amp;z=14&amp;amp;output=embed"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=104015067258414244100.000455882d6b5f6e42dce&amp;amp;ll=50.297085,18.673475&amp;amp;spn=0.01919,0.036478&amp;amp;z=14&amp;amp;source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6766523514189041093?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6766523514189041093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6766523514189041093' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6766523514189041093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6766523514189041093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/08/gliwickie-spotkania-z-grami-planszowymi.html' title='Gliwickie Spotkania z Grami Planszowymi'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-6744144981559290134</id><published>2008-08-23T18:34:00.000+02:00</published><updated>2008-08-23T18:37:47.104+02:00</updated><title type='text'>Powitanie</title><content type='html'>Witam serdecznie w nowym miejscu. Przeniosłem bloga w paszczę molocha zwanego Google, gdyż blogi na onecie nie oferują niczego co wspiera internet 2. 0. Liczę, że będę tu pojawiał się częściej niż ostatnimi czasy na starym blogu. Pozdrawiam. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-6744144981559290134?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/6744144981559290134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=6744144981559290134' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6744144981559290134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/6744144981559290134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/08/powitanie.html' title='Powitanie'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6943036093910902846.post-4986889023149334772</id><published>2008-08-22T16:55:00.001+02:00</published><updated>2008-08-22T16:55:30.644+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Kosowe Pole</title><content type='html'>Jako polak, który w czasach swojej cielęcej edukacji, wielokrotnie był gwałcony narodowo-wyzwoleńczymi mamieniami wszechwieszczy, w głębi serca czuję sympatię, do niepodległościowych zapędów Albańczyków zamieszkujących Kosowo. Taka choroba. Nieważne gdzie, jeśli ktoś tłucze się o swoją wolność, to siłą rzeczy, gdzieś w sybstancji, którą tłoczy dosyć istotny mięsień, rodzi się poczucie, że tak będzie sprawiedliwie. I czy to będzie Irlandczyk z Belfastu, czy Bask, czy Tajwańczyk - jakaś substancja (a może ferment) zatruje mój mózg. No cóż, karmili mnie tym przez lata, jak gęś na wątróbkę, przez rurę, wprost do trzewi, bez pytania. Jestem więc bez winy, ot, odruch to Pawłowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc realnie, Kosowo posiadało za czasów byłejJugosławii sporą autonomię. Albański był drugim językiem, Albańczycy mieli swoje szkoły. A że Kosowe Pole, że kolebka Serbii? Że tereny rdzennie słowiańskie? Przecież całe NRD jest rdzennie słowiańskie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety Bałkany, ta ziemia wydrążonych ludzi, to pieklo na ziemi, ten fundament Wieży Babel, nie raz i nie dwa był przyczynkiem, iskrą wzniecającą pożar. I wiele wskazuje na to, ze Unia Europejska i Stany Zjednoczone właśnie podlały tlący się jeszcze żar sporą porcją benzyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serb też człowiek, nawet jeśli Slobo był potworem. Sytuacja Serbii przypomina mi trochę, paskudne położenie Polski w 1939. Prawdopodobnie mieliśmy czarniejszy PR niźli Naziści wzięci do kupy z Sowietami. I może pora się otrząsnąć? Jak długo ten biedny naród będzie jeszcze płacił za grzechy junty Slobo? Na dobrą sprawę, prędzej Niemcy strzepali z siebie hitleryzm i odzyskali status światowej potęgi, niż Serbowie to co działo się w czasie i po ostatniej wojnie na Bałkanach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myslę, że w Kosowie wybuchnie wojna. To kwestia czasu. Wina spadnie na Serbię, mimo, że odebrano jej terytorium. W kotle bulgocze, niebawem mieszanina krwi i kości zacznie kipieć, bo gałki oczne wypłynęły włąsnie jak kluski śląskie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6943036093910902846-4986889023149334772?l=neurocideshow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://neurocideshow.blogspot.com/feeds/4986889023149334772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6943036093910902846&amp;postID=4986889023149334772' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4986889023149334772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6943036093910902846/posts/default/4986889023149334772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://neurocideshow.blogspot.com/2008/08/kosowe-pole.html' title='Kosowe Pole'/><author><name>neurocide</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00865615154899991320</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_UtbRsKYY2B4/SWulQm1o3BI/AAAAAAAAACU/0mSBmgS0CMs/S220/avatar9.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
